Prezydent USA Donald Trump zapowiedział historyczny krok, który może zakończyć dekady spekulacji na temat wizyt pozaziemskich cywilizacji.
W czwartkowym wpisie na platformie Truth Social ogłosił, że poleci agencjom rządowym zidentyfikowanie i opublikowanie wszystkich dokumentów dotyczących UFO, życia pozaziemskiego oraz Niezidentyfikowanych Zjawisk Anomalnych (UAP). Decyzja ta jest pokłosiem politycznej burzy, jaką wywołała niedawna wypowiedź Baracka Obamy.
Trump kontra Obama: Zarzuty o zdradę tajemnic
Zanim Donald Trump ogłosił swoją decyzję o pełnej jawności, ostro skrytykował swojego poprzednika. Zdaniem urzędującego prezydenta, Barack Obama – potwierdzając w jednym z wywiadów, że „kosmici są prawdziwi” – dopuścił się ujawnienia informacji ściśle tajnych. Trump, rozmawiając z dziennikarzami na pokładzie Air Force One, określił to zachowanie jako „wielki błąd”.
Prezydent Donald Trump odniósł się do słów poprzednika w następujący sposób:
On ujawnił informacje niejawne. Nie powinien był tego robić. Popełnił wielki błąd. Mogę go jednak wyciągnąć z kłopotów, samemu odtajniając te dokumenty.
Mimo oskarżeń pod adresem Obamy, sam Trump zachowuje dystans wobec kwestii istnienia obcych istot. Pytany o własne zdanie, odparł, że „nie wie, czy są prawdziwi, czy nie”, dodając jednak, że skala zainteresowania społecznego obliguje państwo do pokazania prawdy.
„Akta X” trafią do opinii publicznej
Zgodnie z zapowiedzią prezydenta, proces ujawniania dokumentów ma mieć szeroki zakres. Trump wskazał, że polecenia trafią nie tylko do Pentagonu, ale także do „sekretarza wojny” (nawiązując prawdopodobnie do szefa Departamentu Obrony) oraz szefów innych kluczowych agencji wywiadowczych.
Założenia prezydenckiej inicjatywy obejmują:
- Pełną identyfikację akt: Odnalezienie wszystkich raportów dotyczących zjawisk UAP i UFO w archiwach rządowych.
- Publikację danych o życiu pozaziemskim: Ujawnienie wszelkich informacji powiązanych z poszukiwaniem lub dowodami na istnienie istot spoza Ziemi.
- Transparentność agencji: Zmuszenie instytucji takich jak NASA czy Pentagon do przekazania społeczeństwu dotąd skrywanych analiz.
Obama prostuje swoje słowa
Zamieszanie wokół tematu UFO zaczęło się od wywiadu Baracka Obamy, w którym na pytanie o istnienie kosmitów odpowiedział twierdząco. Po fali spekulacji były prezydent opublikował wyjaśnienie na Instagramie, starając się uspokoić nastroje i uściślić swoją wypowiedź.
Barack Obama w swoim sprostowaniu podkreślił:
Statystycznie wszechświat jest tak ogromny, że prawdopodobieństwo istnienia życia jest spore. Ale odległości między układami słonecznymi są tak wielkie, że szansa, iż odwiedzili nas kosmici, jest znikoma. Podczas mojej presidency nie widziałem żadnych dowodów na to, że istoty pozaziemskie nawiązały z nami kontakt.
Były prezydent kategorycznie zaprzeczył również teoriom o przetrzymywaniu obcych form życia w Strefie 51 w Nevadzie, twierdząc, że taki spisek nie mógłby zostać ukryty przed urzędującą głową państwa. Inicjatywa Donalda Trumpa ma teraz ostatecznie zweryfikować, która z wersji wydarzeń znajduje potwierdzenie w tajnych raportach amerykańskich służb.

Komentarze (0)