Po 23 latach apteczka wraca na listę obowiązkowego wyposażenia samochodu — ale w zaskakującej formule
Zgodnie z opublikowanym projektem Ministerstwa Infrastruktury obowiązek obejmie wyłącznie auta osobowe rejestrowane po raz pierwszy w Polsce po 31 marca 2027 roku. Kierowcy samochodów już jeżdżących nie będą musieli kupować nic — choć warto, i wyjaśniamy dlaczego. Sprawdzamy też, co dziś naprawdę musi być w bagażniku i jaką apteczkę wybrać, skoro polskiej normy wciąż nie ma.
Co musi być w aucie dziś: tylko gaśnica i trójkąt
Obecna lista obowiązkowego wyposażenia samochodu osobowego w Polsce to od lat dwa przedmioty: gaśnica (min. 1 kg środka gaśniczego, z ważnym terminem) i homologowany trójkąt ostrzegawczy. Za ich brak grozi mandat — w praktyce zwykle 50–200 zł — oraz negatywny wynik przeglądu technicznego. Apteczka i kamizelka odblaskowa pozostają zalecane. Na tle Unii Europejskiej to zestaw wyjątkowo skromny — w Niemczech, Austrii czy Czechach apteczka jest obowiązkowa od dawna, a Polska zniosła ten wymóg, rodem jeszcze z przepisów PRL z 1962 roku, w 2003 roku.
Od 1 kwietnia 2027: apteczka, ale tylko w nowo rejestrowanych
Jak opisuje Interia, opublikowany projekt nowelizacji rozporządzenia przewiduje, że apteczka doraźnej pomocy będzie obowiązkowa w każdym samochodzie osobowym zarejestrowanym po raz pierwszy w Polsce po 31 marca 2027 roku. To istotna zmiana koncepcji: gdy resort infrastruktury zapowiadał nowelizację wiosną, zakładano objęcie obowiązkiem wszystkich aut naraz. Ostatecznie wybrano wariant stopniowy — kierowcy samochodów już zarejestrowanych nie będą musieli dokupować apteczki, a policja przy kontroli sprawdzi ją tylko w autach rejestrowanych po granicznej dacie.
Wiosną wokół tematu narosło zresztą sporo zamieszania: media wieszczyły obowiązek „od 1 czerwca 2026″ z mandatem 3 tys. zł, aż Ministerstwo Infrastruktury musiało oficjalnie dementować, że żaden taki przepis nie wchodzi w życie. Teraz znamy już realny kształt i kalendarz — o ile projekt przejdzie ścieżkę legislacyjną bez zmian.
Jaką apteczkę kupić? Polskiej normy nie ma
Projekt nie określa wymaganej zawartości apteczki i w Polsce wciąż nie obowiązuje żadna norma w tym zakresie. Najbezpieczniejszy wybór to zestawy zgodne z niemiecką normą DIN 13164 — powszechnie uznawaną w Europie i akceptowaną w krajach, gdzie obowiązek istnieje od lat. Taki zestaw zawiera m.in. sterylne kompresy i opatrunki, bandaże, chusty trójkątne, plastry (w tym na opuszki palców), koc ratunkowy NRC, rękawiczki jednorazowe i nożyczki z zaokrąglonymi końcami. Koszt: kilkadziesiąt złotych.
Dlaczego warto mieć apteczkę, nawet jeśli nie musisz
Jest jeszcze jeden powód, mniej znany: polskie prawo już dziś nakłada na każdego świadka wypadku obowiązek udzielenia pierwszej pomocy — za jego zaniechanie grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Apteczka w bagażniku nie jest warunkiem wypełnienia tego obowiązku, ale radykalnie go ułatwia: pierwsze minuty po wypadku, zanim dojadą ratownicy, decydują o życiu poszkodowanych, a bez podstawowych środków opatrunkowych pomoc sprowadza się do telefonu i rąk. Niezależnie więc od tego, kiedy i kogo obejmie nowy przepis — kilkadziesiąt złotych wydanych na apteczkę to jeden z najtańszych zakupów, który może kiedyś uratować komuś życie.
Źródło: Interia (Tomasz Budzik), Ministerstwo Infrastruktury

Komentarze (0)