Polacy szykują się na jeden z najbardziej wyczekiwanych dni w roku. Tegoroczny tłusty czwartek, który w 2026 roku przypada 12 lutego, ma upłynąć pod znakiem łagodnej pogody. Według prognoz będzie to ostatni spokojny dzień przed nadejściem kolejnej fali mrozów, co może ucieszyć wszystkich, którzy planują ustawiać się w długich kolejkach po pączki i faworki.
Z zapowiedzi synoptyków wynika, że temperatury w tym dniu będą stosunkowo przyjemne jak na luty. Rano termometry pokażą od około -4 do 1 stopnia Celsjusza, a w ciągu dnia maksymalnie nawet 7 stopni na plusie. Miejscami możliwe są opady, jednak nie powinny one znacząco utrudnić świętowania. Już od kolejnego dnia prognozowane jest ochłodzenie i powrót silniejszych mrozów.
Ile pączków zjadamy?
Tłusty czwartek to jednak nie tylko tradycja i pogoda, ale także jeden z najważniejszych dni dla branży cukierniczej. Z najnowszych badań przeprowadzonych na zlecenie firmy Too Good To Go wynika, że aż 95 proc. Polaków sięga tego dnia po pączki. Oznacza to około 88 milionów zjedzonych sztuk w ciągu jednego dnia.
Skala konsumpcji pokazuje, że dla większości osób nie kończy się to na jednym symbolicznym wypieku. Najczęściej zjadamy od trzech do pięciu pączków – deklaruje tak ponad połowa badanych. Kolejne 28 proc. osób zjada dwa, a 8 proc. nawet od sześciu do dziewięciu. Jedynie niewielki odsetek ogranicza się do jednego pączka.
Preferencje smakowe pozostają dość tradycyjne. Aż 90 proc. Polaków wybiera klasyczne pączki, a najpopularniejszym nadzieniem jest różane, wskazywane przez 37 proc. ankietowanych. Na dalszych miejscach znajdują się nadzienia wieloowocowe, adwokatowe, budyniowe, malinowe i czekoladowe. Coraz większą popularność zdobywają także warianty pistacjowe czy waniliowe, choć wciąż dominują klasyczne smaki.
Cena pączków
Tłusty czwartek to również duże wydatki. Najwięcej osób deklaruje, że jest w stanie zapłacić za jednego pączka od 3 do 5 zł. Blisko jedna trzecia akceptuje ceny w przedziale 6-8 zł, a mniejszy odsetek jest gotów wydać jeszcze więcej za rzemieślnicze wypieki. Najczęściej pączki kupujemy w lokalnych piekarniach i cukierniach, choć sporą popularnością cieszą się także sieciowe punkty oraz supermarkety.
Badania pokazują też, że Polacy często kupują więcej słodkości, niż są w stanie zjeść. Prawie połowa decyduje spontanicznie, ile pączków kupi, a aż 30 proc. przyznaje, że zwykle bierze ich więcej, niż planuje zjeść. To sprawia, że po tłustym czwartku powstają duże nadwyżki wypieków.
Tłusty czwartek skąd data?
Tłusty czwartek to święto ruchome – jego data zależy od terminu Wielkanocy i kalendarza liturgicznego. Obchodzony jest zawsze w ostatni czwartek przed Wielkim Postem, tuż przed Środą Popielcową. W praktyce może przypadać między końcem stycznia a początkiem marca. W 2026 roku wypada 12 lutego.
Wszystko wskazuje na to, że tegoroczne święto łasuchów upłynie w sprzyjających warunkach. Łagodna pogoda, ogromne zainteresowanie słodkościami i miliony zjedzonych pączków sprawią, że będzie to jeden z najbardziej intensywnych dni dla cukierni i piekarni w całym kraju.

Komentarze (0)