12.06.2024

W Polsce może zabraknąć LPG. Jaki plan ma rząd?

Dorian Skrzypnik
Dorian Skrzypnik
Newsy
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

W grudniu 2024 roku zaczną obowiązywać europejskie sankcje na LPG sprowadzane z Rosji. Polska Izba Gazu Płynnego (PIGP) szacuje, że przy obecnej infrastrukturze luka LPG, czyli ilość gazu płynnego, której zabraknie w Polsce, wyniesie od 500 do 700 tys. ton rocznie. W obliczu tych wyzwań, PIGP apeluje do rządu o natychmiastowe inwestycje w rozwój infrastruktury i logistyki LPG.

Polska jest jednym z największych konsumentów LPG w Europie. Dla około 8 mln Polaków to ważne źródło energii — jako paliwo w transporcie, ogrzewaniu lub produkcji. Dlatego kluczowe jest, aby Polacy mogli nadal bez przeszkód korzystać z LPG — także po wejściu w życie sankcji na rosyjskie dostawy od 2025 r.

– powiedział prezes PIGP Paweł Bielski, cytowany w komunikacie Izby.

Rząd — przy wsparciu branży — powinien jak najszybciej inwestować w rozwój infrastruktury i logistyki LPG. To ważny surowiec i nie wolno dopuścić, aby Polacy utracili możliwości korzystania z niego. Nawet po wzroście cen w wyniku sankcji i zmiany kierunku dostaw LPG będzie nadal atrakcyjnym cenowo paliwem

– dodał.

Rynek LPG w Polsce

Rynek LPG w Polsce wynosi około 2,5 mln ton rocznie, z czego 0,4 mln ton jest reeksportowane do Ukrainy. Polska czerpie LPG z produkcji krajowej (0,5 mln ton) oraz z importu (2,6 mln ton), z czego 1,2 mln ton pochodzi z Rosji.

Bezpośrednie dostawy do polskich terminali morskich mogą zaspokoić 1-1,3 mln ton rocznie, ale ich przepustowość nie ulegnie istotnym zmianom. Po wprowadzeniu sankcji na rosyjskie LPG, luka w dostawach wyniesie od 500 do 700 tysięcy ton rocznie, wynika z danych PIGP.

Potrzeba inwestycji w infrastrukturę

W 2023 roku około 48% gazu LPG było importowane z Rosji, a pozostała część produkowana w Polsce lub importowana z Zachodu. „Przedsiębiorcy zrzeszeni w PIGP od 2 lat prowadzą intensywne działania, aby przestawić się w całości na LPG z Zachodu. Niestety, import LPG z kierunku zachodniego napotyka wiele trudności — dlatego Polska powinna jak najszybciej uniezależnić się od innych krajów i przyjmować duże dostawy we własnym terminalu morskim, gotowym na przyjęcie dużych jednostek z USA” — czytamy w komunikacie.

Obecnie w Polsce działają trzy terminale morskie, przyjmujące mniejsze jednostki i przeładowujące LPG — ich łączna przepustowość to około 1-1,3 mln ton rocznie:

  • Terminal w Gdańsku — należący do prywatnego, międzynarodowego koncernu, który nie udostępnia go komercyjnie podmiotom trzecim.
  • Terminal w Gdyni — należący do Alpetrol.
  • Terminal w Szczecinie — należący do Orlen Paliwa i w pełni wykorzystywany przez tę spółkę.

W polskich portach brak terminali zdolnych przyjmować większe statki z LPG. Priorytetem powinny być szybkie inwestycje w porty, terminale przeładunkowe oraz transport kolejowy. Takie inwestycje wymagają czasu, dlatego muszą zostać rozpoczęte natychmiast na dużą skalę, aby uniezależnić się od rosyjskiego LPG

— stwierdzono w komunikacie.

Prezes PIGP Paweł Bielski podkreśla, że dostępność LPG jest kluczowa w kontekście rosnących cen energii i odchodzenia od węgla. Aby zapewnić stabilność dostaw i atrakcyjne ceny, Polska musi natychmiast rozwijać infrastrukturę do importu LPG z nowych źródeł.

Komentarze (0)