Prokuratura Okręgowa w Płocku prowadzi śledztwo w sprawie nieumyślnej utraty broni i amunicji przez funkcjonariuszkę Komendy Miejskiej Policji w Płocku. Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia, a sprawa od początku budzi zainteresowanie ze względu na potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.
Informację o wszczęciu postępowania potwierdził Bartosz Maliszewski, rzecznik prasowy płockiej prokuratury. Jak wyjaśnił, śledztwo dotyczy okoliczności, w jakich policjantka straciła broń służbową. Na obecnym etapie prokuratura nie ujawnia szczegółów, podkreślając, że kluczowe będą materiały przekazane przez policję, która równolegle prowadzi wewnętrzne postępowanie wyjaśniające.
Nieoficjalnie pojawiały się informacje, że broń mogła zostać zgubiona na jednej ze stacji benzynowych. Prokuratura nie potwierdza jednak tych doniesień. Wiadomo jedynie, że do zdarzenia doszło na terenie Płocka.
O fakcie niezwłocznie został powiadomiony prokurator dyżurny
– zaznaczył Maliszewski.
Broń została odnaleziona i zabezpieczona przez policję, jednak – jak podkreśla prokuratura – dokonał tego inny patrol niż ten, z którym związana była funkcjonariuszka. Według śledczych czas, w którym broń pozostawała bez nadzoru policji, był krótki.
Na razie nie wiadomo, jakie konsekwencje służbowe i prawne poniesie policjantka. O ich ewentualnym zakresie zdecydują wyniki postępowania prokuratorskiego oraz wewnętrznej kontroli prowadzonej przez Komendę Miejską Policji w Płocku.

Dykta i karton sklejony papierem toaletowym ale premier to wybitny polityk którego nikt nie ogra
Wiadomka, premier kraju ma jeździć za policmajstrami i pilnować czy giwery nie zgubili na stacji albo w warzywniaku. eduardo_garcia to pedau btw
Widać kogo tam przyjmują do tej polucji xDDD
Ostatnio moja siostra się dostała 45kg bez matury 6lat na bezrobocia