zawał atak serca
31.08.2026

Poniedziałek naprawdę może cię zabić. Nauka policzyła, o ile rośnie ryzyko

Kamil
Kamil
Zdrowie
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

„Nienawidzę poniedziałków” to nie tylko hasło z kubka. Medycyna zna to zjawisko od dekad i ma na nie twarde liczby: analiza ponad 10 tys. hospitalizacji w Irlandii wykazała, że najgroźniejsze zawały serca zdarzają się w poniedziałki o 13 proc. częściej niż w inne dni — wynika z badania lekarzy z Belfast Health and Social Care […]

„Nienawidzę poniedziałków” to nie tylko hasło z kubka. Medycyna zna to zjawisko od dekad i ma na nie twarde liczby: analiza ponad 10 tys. hospitalizacji w Irlandii wykazała, że najgroźniejsze zawały serca zdarzają się w poniedziałki o 13 proc. częściej niż w inne dni — wynika z badania lekarzy z Belfast Health and Social Care Trust i Royal College of Surgeons in Ireland, prezentowanego na konferencji British Cardiovascular Society. A to dopiero początek poniedziałkowej listy grzechów.

Serce nie lubi początku tygodnia

Irlandzkie badanie objęło pacjentów hospitalizowanych w latach 2013–2018 z powodu STEMI — najcięższego typu zawału, w którym dochodzi do całkowitego zamknięcia tętnicy wieńcowej. Szczyt zachorowań wypadał w poniedziałki, a podwyższone ryzyko widać było już w niedziele.

Znaleźliśmy silną statystyczną korelację między początkiem tygodnia pracy a występowaniem zawałów STEMI. Zjawisko to opisywano już wcześniej w całym zachodnim świecie

— mówił kierujący badaniem kardiolog dr Jack Laffan, cytowany przez British Heart Foundation (tłumaczenie własne), dodając, że podobny efekt widać w statystykach udarów, a ryzyko zawału rośnie także zimą, we wczesnych godzinach porannych i w dniach po wiosennej zmianie czasu.

Irlandia nie jest wyjątkiem. Jak przypomina „Scientific American”, ogólnokrajowe analizy wykazywały w poniedziałki o 19 proc. wyższe ryzyko nagłej śmierci sercowej — u obu płci i we wszystkich grupach wiekowych. Z kolei świeże badanie z dwóch tureckich ośrodków, opublikowane w czasopiśmie „Medicina”, pokazało, że na poniedziałek przypada 19,6 proc. wszystkich ostrych zdarzeń sercowo-naczyniowych w tygodniu (na niedzielę — tylko 10,6 proc.), co przekłada się na o 23 proc. wyższą częstość incydentów, ze szczytem wczesnym rankiem.

Winny nie jest kalendarz, tylko twoja biologia

Skąd ten efekt? Głównym podejrzanym jest rytm dobowy. Jak tłumaczy „Psychology Today”, weekendowe odsypianie przesuwa wieczorny wyrzut melatoniny, przez co w niedzielę trudniej zasnąć, a poniedziałkowa pobudka o kilka godzin wcześniej niż w sobotę funduje organizmowi miniaturowy jet lag — z rozregulowaniem insuliny i leptyny, gorszą kontrolą glukozy i osłabioną odpornością serca na stres w pakiecie.

Najciekawsze jest jednak to, że poniedziałek szkodzi nawet tym, którzy… nie muszą już wstawać do pracy. Badanie zespołu prof. Taraniego Chandoli z Uniwersytetu Hongkońskiego, opublikowane w „Journal of Affective Disorders”, jako pierwsze wykazało, że sam psychologiczny lęk przed poniedziałkiem mierzalnie rozregulowuje na dłużej układ reagowania na stres u osób starszych — również u emerytów. Poniedziałkowy niepokój zostaje w nas, nawet gdy etat dawno zniknął.

Wypadki, produktywność i najczarniejszy poniedziałek roku

Statystyczna czarna seria nie kończy się na kardiologii. Poniedziałek to według przywoływanych przez „Psychology Today” badań dzień najwyższego stresu emocjonalnego, najniższej produktywności i podwyższonej liczby samobójstw u obu płci — a równolegle rosną wypadki przy pracy. Absolutnym rekordzistą jest zaś poniedziałek po marcowej zmianie czasu na letni: badania wskazują na 6–8 proc. więcej śmiertelnych wypadków drogowych, czyli kilkadziesiąt dodatkowych ofiar rocznie w samych USA.

A może to wcale nie wina poniedziałku?

Na koniec twist godny nauki: część badaczy uważa, że poniedziałek jest niewinny — zabójczy jest po prostu pierwszy dzień pracy po wolnym. Emergency-medycy z Korei Południowej wykazali, że po długich weekendach rola „najgorszego dnia” przechodzi na wtorek. Wspiera to obserwacja z irlandzkiego badania, że ryzyko rośnie już w niedziele — razem z tym, co Anglosasi nazywają „Sunday scaries”, czyli wieczornym lękiem przed nadchodzącym tygodniem.

Wnioski praktyczne są prozaiczne, ale poparte biologią: nie odsypiaj weekendu na zapas, w niedzielę kładź się o zwykłej porze, a poniedziałek zaczynaj wolniej, niż masz w zwyczaju. Kalendarza nie zmienisz — ale możesz sprawić, żeby twoje serce nie zauważyło, że już poniedziałek.

Źródło: British Heart Foundation; Scientific American

Komentarze (0)