Prace prowadzone są wspólnie przez polskich i ukraińskich specjalistów. Ich celem jest odnalezienie szczątków ponad 70 Polaków zamordowanych przez oddział UPA w maju 1943 roku.
Po ponad 80 latach od tragicznych wydarzeń na Wołyniu, rodziny ofiar rzezi wołyńskiej wciąż czekają na możliwość godnego pochówku swoich bliskich. W miejscowości Ugły na Ukrainie trwają intensywne prace poszukiwawcze, które dla wielu uczestników są nie tylko misją historyczną, ale przede wszystkim bolesną, osobistą podróżą do przeszłości.
Prace prowadzone są wspólnie przez polskich i ukraińskich specjalistów. Ich celem jest odnalezienie szczątków ponad 70 Polaków zamordowanych przez oddział UPA w maju 1943 roku.
Drzewa jako jedyni świadkowie historii
Dla potomków ofiar, którzy przyjechali na miejsce dawnej wsi, poszukiwania mają wymiar głęboko duchowy. W miejscu, gdzie niegdyś stały domy ich przodków, dziś rosną stare drzewa – jedyni żywi świadkowie tamtych wydarzeń.
Poruszającym gestem stało się zawieszenie świętych obrazów na starej gruszy. Uczestnicy wierzą, że drzewo to pamięta tragedię sprzed ośmiu dekad. Jedna z kobiet przekazała, że obrazek, który umieściła na pniu, otrzymała od swojej matki specjalnie na tę okazję, jako symbol ciągłości pamięci i nadziei na odnalezienie bliskich.
Przebieg prac poszukiwawczych
Specjaliści działają metodycznie, starając się zweryfikować relacje świadków dotyczące lokalizacji zbiorowej mogiły.
- Postęp prac: Od początku tygodnia przebadano około jednej trzeciej wyznaczonego terenu.
- Liczba ofiar: Szacuje się, że w tym miejscu spoczywają szczątki ponad 70 osób.
- Współpraca: Działania są wynikiem kooperacji ekspertów z Polski i Ukrainy, co ma kluczowe znaczenie dla rzetelności prowadzonych badań.
Walka o godność i zamknięcie rozdziału
Dla rodzin ofiar każdy dzień prac to oczekiwanie na przełom. Choć od zbrodni minęły dziesięciolecia, potrzeba odnalezienia szczątków i zorganizowania chrześcijańskiego pochówku pozostaje niezwykle silna. Gest modlitwy i pamięci w Ugłach pokazuje, że rany po wydarzeniach z 1943 roku wciąż wymagają uleczenia poprzez prawdę i szacunek dla zmarłych.
Dla wielu potomków odnalezienie mogiły oznaczałoby symboliczne zamknięcie bolesnego rozdziału rodzinnej historii i wypełnienie obowiązku wobec przodków, o których pamięć przetrwała w domowych opowieściach przez ponad 80 lat.
Rozpoczynamy drugi dzień poszukiwań masowego dołu pomordowanych mieszkańców Ugieł. pic.twitter.com/Xg83f31E8s
— Karolina Romanowska (@KarolaAdamiec) March 24, 2026

Komentarze (0)