Każde słowo wypowiadane podczas meczu tenisowego — od „love" przez „deuce" po „service" — to skamielina wieków historii, w której mieszają się kultury arabska, francuska, holenderska i angielska. Poznaj etymologię tenisowego słownictwa, dwóch majorów, którzy niezależnie wynaleźli ten sport, oraz cztery turnieje Wielkiego Szlema, które łączy wyłącznie prestiż.
Każde słowo wypowiadane podczas meczu tenisowego, od „love” przez „deuce” po „service”, to skamielina wieków historii, w której mieszają się kultury arabska, francuska, holenderska i angielska. To sport, który nie ma jednego wynalazcy, jednej daty narodzin ani jednego ojczystego kraju.
Najważniejsze:
- Korzenie tenisa sięgają starożytności, ale współczesna forma dyscypliny ukształtowała się w Wielkiej Brytanii w drugiej połowie XIX wieku jako lawn tennis
- Terminologia tenisowa, punktacja 15-30-40, słowa deuce i love, to wielojęzyczna mozaika: francuskie, arabskie i holendersko-flamandzkie zapożyczenia ukryte w codziennym języku sportu
- Wielki Szlem tworzą cztery odrębne turnieje z własną historią: Wimbledon, US Open, Roland Garros i Australian Open
- Tenis jest jednym z niewielu sportów olimpijskich uprawianych przez osoby na wózkach inwalidzkich, zawodników głuchych i niewidomych, formalnym wymogiem jest wyłącznie zdolność trzymania rakiety
Od dłoni do rakiety: ewolucja, która trwa do dziś
Zabawy polegające na odbijaniu piłki pojawiają się w zadziwiająco różnych kulturach i epokach. Na antycznych reliefach utrwalono postacie podbijające piłeczkę; w starożytnym Rzymie uprawiano trigon, gdzie gracze ciężkimi maczugami uderzali piłki nadziane nasionami figi. Homer w Odysei odnotował scenę, w której Nauzykaa bawi się piłką. Zbieżność tych obrazów z różnych stron świata nie jest przypadkowa: rytm uderzania i odbijania jest jednym z najprostszych i najbardziej intuicyjnych ruchów, jakie człowiek może wykonać.
W połowie XVI stulecia na Półwyspie Apenińskim popularna była gra pallone, której system naliczania punktów przypominał późniejszy tenis. Tradycja odbijania piłki ręką dotarła do Francji, za sprawą saraceńskich najazdów w VII wieku. Równolegle europejscy mnisi uderzali piłkę dłonią w klasztornych krużgankach. Z tych różnych praktyk wyłoniła się gra znana jako jeu de paume, czyli dosłownie gra przy użyciu otwartej dłoni, nazywana też tenisem prawdziwym lub królewskim.
Ewolucja sprzętu postępowała stopniowo i każdy krok wynikał z konkretnej potrzeby: nagie dłonie zastąpiono skórzanymi rękawicami, te z kolei ustąpiły miejsca łopatce obciągniętej pergaminem, która z czasem przekształciła się w drewnianą paletkę, przodka współczesnej rakiety. Podobnie zmieniały się piłki: pierwotnie drewniane, potem skórzane, wypełnione celulozą i znacznie lepiej odbijające się od nawierzchni. Każda z tych modyfikacji zmieniała charakter gry: przyspieszała ją, wymuszała nową taktykę, otwierała przed nią nowe grupy graczy. To samo pytanie, jak sprawić, by gra była szybsza i bardziej precyzyjna, zadają sobie dziś inżynierowie projektujący struny i ramy rakiet.
Gra z czasem wyszła poza mury klasztorów i łaźni. We Francji upodobali ją sobie monarchowie, w tym kilku królów z dynastii Walezjuszów. W Anglii władcy z dynastii Tudorów zlecali stawianie obiektów do gry w kolejnych rezydencjach. Legenda głosi, że pewien z angielskich królów, zbyt ciężki, by samodzielnie podrzucać piłkę przed uderzeniem, korzystał w tym celu z pomocy dworzan, i właśnie stąd miało wziąć się angielskie słowo service, czyli serwis, spokrewnione z servants, oznaczającym służących.
Dwóch majorów, jedna gra: konkurs bez zwycięzcy
Współczesny tenis nie ma jednego ojca. Między 1859 a 1865 rokiem major Harry Gem i jego przyjaciel Augurio Parera opracowali grę będącą połączeniem sportów rakietowych z baskijską pelotą. Pierwsze mecze rozgrywali na trawniku przeznaczonym do krokieta w posiadłości Gema w Birmingham. W 1872 roku, wspólnie z dwoma miejscowymi lekarzami, powołali do życia pierwszy na świecie klub tenisowy, w Leamington Spa.
Niemal równocześnie, w grudniu 1873 roku, major Walter Clopton Wingfield zaprojektował zbliżoną grę z myślą o przyjęciach urządzanych w ogrodzie swojej walijskiej posiadłości. Rok później opatentował ją pod grecką nazwą sphairistike, stosowaną wymiennie z angielską nazwą lawn tennis.
Co łączy obu majorów? Obaj wywodzili się z tych samych środowisk: brytyjskiej wyższej klasy średniej, z dostępem do ogrodów, czasu wolnego i chęcią stworzenia aktywności na świeżym powietrzu, która byłaby zarazem elegancka i angażująca. Tenis nie był rewolucją od podstaw, był elegancką odpowiedzią na społeczne zapotrzebowanie.
Słownik skrywający wieki historii
Etymologia tenisowych terminów to fascynujące świadectwo wielokulturowego rodowodu dyscypliny. Każde słowo, które słyszy kibic podczas meczu, niesie ze sobą historię wcześniejszą niż sam sport.
Słowo tenis wywodzi się od francuskiego okrzyku będącego formą rozkazową czasownika trzymać lub przytrzymać, gracz zapowiadał nim serwis, coś w rodzaju uwaga, zaczynam.
Wielki Szlem: cztery turnieje, cztery odrębne światy
Wielki Szlem oznacza cztery najbardziej prestiżowe turnieje rozgrywane każdego roku w różnych częściach świata. Choć dziś postrzega się je jako spójną grupę, każdy z nich ma własną historię, własną nawierzchnię i własne tradycje, łączy je wyłącznie ranga.
Każdy z czterech turniejów rozgrywany jest na innej nawierzchni, co sprzyja odmiennym stylom gry i faworyzuje różne typy zawodników.
Poza Wielkim Szlemem tenis posiada rozbudowany system rozgrywek reprezentacyjnych. Do najważniejszych należą Puchar Davisa, Puchar Hopmana, zmagania o Puchar Billie Jean King oraz Drużynowy Puchar Świata.
Sport bez progów wejścia
Tenis wyróżnia się na tle większości dyscyplin olimpijskich wyjątkową dostępnością: jest uprawiany na każdym kontynencie, przez zawodników w różnym wieku, a jedynym formalnym warunkiem uczestnictwa jest zdolność utrzymania rakiety w dłoni. To właśnie dlatego tenis jest jednym z niewielu sportów olimpijskich, w których na równych prawach rywalizują osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich, zawodnicy niesłyszący i niewidomi. Reguły meczu pozostają te same, zmieniają się tylko warunki techniczne dostosowane do potrzeb konkretnej grupy.
Mecze można rozgrywać w formie singla, debla złożonego z zawodników tej samej płci lub miksta, czyli debla mieszanego. Tenis był częścią programu pierwszych nowożytnych igrzysk olimpijskich, jednak po 1924 roku na kilkadziesiąt lat zniknął z ich kalendarza. Powrócił w 1988 roku i od tego czasu nieprzerwanie pozostaje dyscypliną olimpijską.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego punktacja w tenisie jest tak nieregularna, 15, 30, 40 zamiast 1, 2, 3?
Według najbardziej rozpowszechnionej teorii kolejne punkty w gemie pierwotnie odpowiadały ćwiartkom tarczy zegara. Czwarta pozycja z czasem uproszczona została do 40, prawdopodobnie ze względu na uproszczenie zapisu. System jest osobliwy, ale niezwykle trwały, przeżył wszystkie modernizacje gry i dziś jest jednym z jej rozpoznawalnych znaków firmowych.
Dlaczego zero w tenisie nazywa się „love”?
Są dwie konkurencyjne hipotezy. Pierwsza wywodzi słowo love od holendersko-flamandzkiego rzeczownika oznaczającego honor, grać o zero punktów to grać bez materialnej stawki, dla samej przyjemności. Druga wskazuje na francuskie słowo oznaczające jajko, którego kształt kojarzy się z cyfrą zero. Obie wyjaśnienia mają uzasadnienie, żadne nie jest pewne.
Czy Wielki Szlem to jedno wydarzenie czy cztery osobne?
To cztery całkowicie odrębne turnieje, rozgrywane w różnych miastach, na różnych nawierzchniach i w różnych terminach. Wimbledon odbywa się na trawie w Londynie, Roland Garros na mączce w Paryżu, US Open na korcie twardym w Nowym Jorku, Australian Open na korcie twardym w Melbourne. Łączy je wyłącznie prestiż i wspólna nazwa zapożyczona z brydża.
Od kiedy tenis jest sportem olimpijskim?
Tenis znalazł się w programie pierwszych nowożytnych igrzysk olimpijskich, jednak po 1924 roku na kilkadziesiąt lat wypadł z ich kalendarza. Wrócił do programu igrzysk w 1988 roku i od tego czasu nieprzerwanie pozostaje dyscypliną olimpijską.
Kto może grać w tenisa?
Praktycznie każdy. Tenis jest uprawiany na wszystkich kontynentach przez ludzi w różnym wieku, a wśród jego uczestników są osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich, zawodnicy niesłyszący i niewidomi. Jedyny realny próg wejścia to możliwość utrzymania rakiety w ręku, co czyni tenis jednym z najbardziej inkluzywnych sportów olimpijskich.
Fot. LHC88 / Wikimedia Commons (CC BY 4.0)

Komentarze (0)