Tahir Upshaw studiował inżynierię mechaniczną na Kennesaw State University, pracując jednocześnie w Delta Air Lines i zmagając się z brakiem stałego dachu nad głową. Zadania odrabiał w metrze między zmianami. Dziś jest inżynierem integracji w Emory Healthcare i współtwórcą projektu Hospital of the Future. Jego historia to dowód, że wczesne trudności życiowe nie przesądzają o karierze – ale też przykład świadomie wybranej narracji promocyjnej uczelni.
Zadania domowe odrabiane w metrze między zmianami, brak stałego dachu nad głową, studia traktowane nie jako przygoda, lecz walka o przetrwanie. Historia Tahira Upshawa to nie tylko opowieść o determinacji, ale też przykład tego, jak uczelnia może świadomie budować narrację wokół wsparcia dla studentów w kryzysie.
Najważniejsze:
- Tahir Upshaw ukończył inżynierię mechaniczną na Kennesaw State University w 2019 roku, zmagając się jednocześnie z niestabilną sytuacją mieszkaniową i koniecznością pracy zarobkowej.
- Podczas studiów pracował w Delta Air Lines i odrabiał zadania w trakcie dojazdów koleją miejską MARTA między pracą a uczelnią.
- Pod opieką naukową prowadził badania nad efektywnością silników turbinowych, oceniane m.in. przez NASA i Departament Energii USA, kompetencje z zakresu systemów i analizy inżynierskiej, które znalazły później zastosowanie w złożonych projektach technologicznych.
- Dziś jest inżynierem integracji i liderem technicznym w Emory Healthcare, gdzie współtworzył projekt Hospital of the Future, zmieniający sposób, w jaki personel medyczny uzyskuje dostęp do danych pacjentów.
- Historia Upshawa została opublikowana przez uczelnię jako materiał promocyjny, warto czytać ją z tą świadomością, nie umniejsza to jednak faktów, które opisuje.
Zmiana planów, zmiana uczelni, zmiana kierunku
Upshaw nie trafił na Kennesaw State University prostą drogą. Po szkole średniej planował studiować inżynierię komputerową na dawnej Southern Polytechnic State University, rozważał też Georgia Institute of Technology. Ostatecznie, tuż przed połączeniem obu uczelni, zmienił kierunek na inżynierię mechaniczną i wrócił na kampus w Marietcie. Dla niego była to decyzja z wyboru, ale i z okoliczności, i nie pierwsza w karierze akademickiej, która nie poszła zgodnie z planem.
Ten wątek warto zatrzymać uwagę: zmiany kierunku i uczelni są w Polsce często postrzegane jako porażka lub strata czasu. Tymczasem ścieżka Upshawa pokazuje coś innego, że kilkukrotna korekta kursu, zamiast być przeszkodą, może prowadzić do lepszego dopasowania kompetencji do rzeczywistych zainteresowań.
Praca na zmiany i nauka między przystankami
Największym wyzwaniem nie była jednak zmiana kierunku, lecz codzienna logistyka przetrwania. Upshaw pracował w Delta Air Lines, żeby pokryć koszty studiów. Zadania domowe odrabiał podczas jazdy koleją miejską MARTA między zmianami a zajęciami. Na kampus docierał często prosto po nocnej zmianie. Jednocześnie mierzył się z brakiem stabilnego miejsca zamieszkania.
Sam opisał to bez owijania w bawełnę, studiowanie nie było dla niego czasem beztroskiej zabawy, tylko poważnym wyzwaniem od pierwszego dnia, a jego jedynym celem było dotrwać do dyplomu.
Czytaj także: Stereotypowe podejście do edukacji zmniejsza zainteresowanie dziewczynek technologiami i naukami ścisłymi.
Taki obraz studiów jest dobrze znany nie tylko w USA. Łączenie pełnoetatowej pracy z wymagającym programem inżynierskim to sytuacja, w której łatwo wypaść z rytmu i równie łatwo zrezygnować. Dyscyplina, o której mówi Upshaw, nie jest tu frazesem, to konkretna umiejętność zarządzania zasobami czasowymi i energetycznymi, którą potem wprost wymienia jako fundament kariery.
Wsparcie wykładowców: kluczowe, ale nieoczywiste
Według relacji uczelni istotną rolę odegrali wykładowcy i pracownicy Southern Polytechnic College of Engineering and Engineering Technology. Regularnie rozmawiali z Upshawem, przypominali mu, jak daleko już zaszedł, i pomagali znaleźć konkretne zasoby wsparcia.
Lori Lowder, zastępczyni prorektora i profesor inżynierii mechanicznej, podkreśliła, że gotowość studenta do proszenia o pomoc pozwoliła kadrze lepiej zrozumieć jego sytuację i dobrać odpowiednie strategie działania.
To zdanie brzmi prosto, ale kryje w sobie ważną obserwację: systemy wsparcia dla studentów w trudnej sytuacji życiowej istnieją zarówno na uczelniach amerykańskich, jak i polskich, jednak zazwyczaj wymagają inicjatywy ze strony studenta. Mechanizm jest wszędzie podobny: uczelnia nie widzi problemu, dopóki ktoś go nie zgłosi. Historia Upshawa jest dowodem, że ta rozmowa warta jest ryzyka.
Od turbin gazowych do szpitala przyszłości, logika, która ma sens
Mimo wcześniejszych przeszkód Upshaw zaangażował się w badania studenckie nad efektywnością silników turbinowych, prowadzone pod opieką Adeela Khalida, zastępcy dziekana ds. badań i studiów podyplomowych w SPCEET. Praca została wyróżniona przez uczelniane Biuro Badań Studenckich, a jej wyniki oceniały między innymi NASA i Departament Energii USA.
Czytaj także: Gest, który przywraca wiarę w ludzi – barber pomógł bezdomnemu
Na pierwszy rzut oka przejście od silników turbinowych do systemów informatycznych szpitala może wyglądać jak skok przez przepaść. W rzeczywistości logika jest spójna: badania nad turbinami to praca z kompleksowymi systemami, optymalizacja przepływu energii i danych w warunkach wysokich wymagań niezawodności. Szpitalna infrastruktura technologiczna rządzi się podobnymi zasadami, awaria systemu niesie poważne konsekwencje, a integracja wielu źródeł danych musi działać bez zakłóceń. Kompetencje analityczne i systemowe zbudowane na turbinach okazały się bezpośrednio transferowalne do środowiska medycznego.
Dziś Upshaw pracuje jako inżynier integracji i lider techniczny w Emory Healthcare. Współtworzył tam projekt Hospital of the Future, który zmienił sposób, w jaki zespoły medyczne uzyskują dostęp do krytycznych informacji o pacjentach i dostarczają opiekę.
Oficjalna narracja uczelni, warto to nazwać wprost
Tekst, na którym oparty jest ten artykuł, pochodzi z oficjalnego serwisu Kennesaw State University i ma wyraźny cel promocyjny: pokazanie, że uczelnia wspiera studentów w trudnej sytuacji życiowej i że takie wsparcie przynosi efekty. To nie dyskwalifikuje opisanych faktów, ale warto je czytać z tą świadomością.
Nie wiemy, ilu studentów KSU znalazło się kiedykolwiek w podobnej sytuacji, ani jaki procent z nich udało się utrzymać na studiach dzięki działaniom uczelni. Historia Upshawa mogła zostać wybrana właśnie dlatego, że jest wyjątkowo wyrazista i dobrze ilustruje przekaz, który uczelnia chce komunikować. To nie znaczy, że jest nieprawdziwa, znaczy, że jest świadomie wyselekcjonowana.
Co ta historia znaczy dla dzisiejszych studentów
Upshaw powiedział wprost, że wielu studentów dźwiga ciężary, których nikt na kampusie nie widzi, pracują na etat, pomagają rodzinom i jednocześnie próbują ukończyć studia. Jego przesłanie jest proste: potknięcia są normalne, ważne, żeby się nie poddawać.
Ścieżka od studenta pracującego na lotnisku, przez badania nad turbinami oceniane przez NASA, po technologie w szpitalach przyszłości, jest dowodem, że wczesne trudności akademickie i życiowe nie muszą przesądzać o dalszej karierze. Ale jest też dowodem czegoś mniej oczywistego: że instytucja, która rozumie kontekst życia swojego studenta, może realnie wpłynąć na to, czy ten student w ogóle dotrwa do dyplomu.
Najczęściej zadawane pytania
Jak pogodzić pracę na etacie ze studiami inżynierskimi?
Doświadczenie Upshawa wskazuje na trzy filary: dyscyplinę czasową, korzystanie z każdej wolnej chwili na naukę, włącznie z dojazdami komunikacją miejską, oraz otwartość na rozmowę z kadrą uczelni o swojej sytuacji. Wykładowcy i pracownicy dziekana byli w stanie zaproponować konkretne strategie i zasoby wsparcia dopiero wtedy, gdy wiedzieli, z czym faktycznie się zmagał.
Czy zmiana kierunku studiów to strata czasu?
Upshaw zmienił zarówno uczelnię, jak i kierunek, z inżynierii komputerowej na mechaniczną, i ostatecznie ukończył studia z wyróżnionymi badaniami studenckimi. Jego przypadek sugeruje, że lepsze dopasowanie kierunku do własnych predyspozycji może być ważniejsze niż liniowość ścieżki akademickiej.
Jak badania nad turbinami gazowymi przygotowują do pracy w technologii medycznej?
Oba obszary wymagają pracy z kompleksowymi systemami, w których zawodność jest niedopuszczalna, a integracja wielu źródeł danych musi być niezawodna. Kompetencje analityczne i systemowe zbudowane w inżynierii mechanicznej okazały się bezpośrednio przydatne w projektowaniu infrastruktury technologicznej szpitala.
Czy uczelnie w Polsce oferują podobne wsparcie dla studentów w trudnej sytuacji?
Źródłem opisywanej historii jest Kennesaw State University w USA i artykuł nie zawiera danych porównawczych dotyczących polskich uczelni. Warto jednak sprawdzić, jakie procedury i zasoby oferuje konkretna polska uczelnia, doświadczenie Upshawa pokazuje, że kluczowe jest zgłoszenie problemu, nie czekanie, aż ktoś go zauważy samodzielnie.
Fot. Unknown author Unknown author / Wikimedia Commons (Public domain)

Komentarze (0)