Mieszko R. nie stanie przed sądem
09.02.2026

Sprawca morderstwa na terenie Uniwersytetu Warszawskiego nie stanie przed sądem

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
Newsy
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Prokuratura ujawniła opinię biegłych w sprawie brutalnego zabójstwa, do którego doszło w maju 2025 r. na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego. 22-letni student prawa, który zaatakował siekierą pracownicę uczelni, nie stanie przed sądem karnym. Zdaniem psychiatrów w chwili zbrodni działał w stanie głębokiej psychozy i był całkowicie niepoczytalny.

Okrutna zbrodnia

Do tragedii doszło wieczorem przy Audytorium Maximum. 53-letnia portierka, zamykająca drzwi budynku, została zaatakowana i zginęła na miejscu. Na pomoc kobiecie ruszył pracownik Straży Uniwersytetu Warszawskiego, który również został ciężko ranny. Przeżył dzięki szybkiej interwencji medycznej.

Sprawca został zatrzymany bezpośrednio po ataku. Prokuratura postawiła mu trzy zarzuty: zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, usiłowania zabójstwa oraz znieważenia zwłok. O dalszym losie 22-latka przesądziły jednak wielomiesięczne badania psychiatryczne.

Opinia biegłych

Z opinii biegłych wynika, że mężczyzna cierpi na ciężkie, nieuleczalne zaburzenie psychiczne. W chwili popełnienia czynu miał znajdować się w stanie poważnej psychozy, która całkowicie uniemożliwiała mu rozpoznanie znaczenia swoich działań i kierowanie własnym postępowaniem. W takiej sytuacji, zgodnie z prawem, nie może ponosić odpowiedzialności karnej.

Eksperci wskazali jednocześnie, że pozostawienie go na wolności stanowiłoby poważne zagrożenie dla otoczenia. Zarekomendowali jego izolację w warunkach zamkniętego szpitala psychiatrycznego. W opinii pojawiła się również sugestia, by w przyszłości rozważyć umieszczenie mężczyzny w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.

Obserwacja psychiatryczna prowadzona była w specjalistycznym ośrodku w Jarosławiu. Po jej zakończeniu podejrzany wrócił do aresztu w Radomiu, gdzie oczekuje na decyzję sądu w sprawie zastosowania środków zabezpieczających, w tym przymusowego leczenia i izolacji.

Sprawa wstrząsnęła środowiskiem akademickim i wywołała debatę o bezpieczeństwie na uczelniach oraz systemie wsparcia dla osób z poważnymi zaburzeniami psychicznymi.

Komentarze (1)