Wynik drugiej tury wyborów prezydenckich nie tylko przesądził o zwycięstwie Jarosława Kaczyńskiego, ale także uruchomił lawinę zdarzeń, które mogą doprowadzić do upadku Donalda Tuska. Polska polityka wkroczyła w nowy etap – etap polowania na głowę premiera. I to nie ze strony opozycji, lecz jego własnego obozu.
W rozmowie z byłym prezesem PZPN Michałem Listkiewiczem Donald Tusk, obecny lider Platformy Obywatelskiej i premier, otwarcie przyznał się do udziału w tzw. ustawkach kibicowskich w młodości. Jego szczere wyznanie rzuca nowe światło na kontrowersyjne zjawisko, które przez lata było tematem tabu wśród polityków.
Powrót do tematu Orlików wywołał burzę w mediach społecznościowych, a wszystko zaczęło się od premiery nowego spotu rządowego promującego projekt "Z Orlika na stadion". W spocie, opublikowanym przez premiera Donalda Tuska, wystąpił nie kto inny, jak sam Robert Lewandowski, co natychmiast przyciągnęło uwagę opinii publicznej. Wideo spotkało się z mieszanymi reakcjami – jedni chwalili inicjatywę, inni krytykowali cofanie się w czasie i odwoływanie do starych pomysłów.
Polska ma ambitny plan – zorganizować igrzyska olimpijskie. Decyzja ta została ogłoszona przez Donalda Tuska, lidera Platformy Obywatelskiej i premiera Polski, podczas niedawnej konferencji. Tusk podkreślił, że Polska formalnie podejmie starania o organizację tego prestiżowego wydarzenia. "Życie pokaże, czy to będzie realny cel, ale potraktujemy to poważnie" – stwierdził.