Komisja Etyki Poselskiej zdecydowała o ukaraniu premiera Donalda Tuska w związku z jego wypowiedzią pod adresem posła PiS Bartosza Kownackiego. Sprawa dotyczy incydentu, do którego doszło podczas jednego z posiedzeń Sejmu w listopadzie ubiegłego roku.
„Ale pajac” na sali plenarnej
18 listopada, w trakcie obrad, premier miał zwrócić się w stronę posła Bartosz Kownacki słowami „ale pajac”. Wypowiedź padła w momencie, gdy parlamentarzysta PiS nagrywał telefonem i komentował wystąpienie wicepremiera Krzysztof Gawkowski, który prezentował kandydaturę Włodzimierz Czarzasty na marszałka Sejmu.
Nagranie i relacje z sali plenarnej szybko obiegły media, a sprawa trafiła do Komisji Etyki Poselskiej.
Decyzja komisji
Jak poinformował poseł Jacek Świat, komisja uznała, że premier naruszył zasady etyki poselskiej i zastosowała wobec niego karę w postaci zwrócenia uwagi. W uzasadnieniu wskazano, że parlamentarzyście „nie godzi się tak reagować, nawet gdy czuje się sprowokowany”.
O decyzji informował również poseł Witold Tumanowicz, podkreślając, że sankcja dotyczyła użycia obraźliwego sformułowania wobec innego posła.
Jak głosowały kluby?
Z przekazanych informacji wynika, że za ukaraniem premiera głosowali przedstawiciele PiS, Konfederacji oraz PSL. Posłowie Polski 2050 wstrzymali się od głosu.
Sama kara – „zwrócenie uwagi” – ma charakter dyscyplinujący i należy do łagodniejszych środków przewidzianych regulaminem.
Polityczny kontekst
Spór wpisuje się w napiętą atmosferę parlamentarną, w której ostre wymiany zdań nie należą do rzadkości. Decyzja komisji pokazuje jednak, że nawet w warunkach politycznej konfrontacji obowiązują formalne standardy debaty publicznej.
Na razie premier nie odniósł się szerzej do decyzji komisji. Sprawa ma przede wszystkim wymiar symboliczny, ale stanowi kolejny element parlamentarnej rywalizacji między rządem a opozycją.
Komisja Etyki Poselskiej ukarała premiera Donalda Tuska zwróceniem uwagi za obraźliwy zwrot wobec posła Kownackiego, uznając, że politykowi nie godzi się tak reagować, nawet, gdy czuje się sprowokowany. Za wnioskiem głosowali reprezentanci PiS, Konfy i PSL. 2050 wstrzymała się.
— Jacek Świat (@JacekSwiat) February 25, 2026

Komentarze (0)