szkoła
14.11.2025

Tylko około 30 procent uczniów chodzi na edukację zdrowotną

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
NewsyZdrowie
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Choć edukacja zdrowotna miała stać się jednym z kluczowych nowych przedmiotów w polskiej szkole, dane Ministerstwa Edukacji Narodowej pokazują, że zainteresowanie uczniów jest zaskakująco niskie. W zajęciach uczestniczy zaledwie 920 925 uczniów, co stanowi około 30 proc. wszystkich uprawnionych. Oznacza to, że siedmioro na dziesięcioro uczniów w ogóle nie bierze udziału w przedmiocie, który w założeniu miał uczyć dbałości o zdrowie fizyczne, psychiczne i cyfrowe.

Najchętniej na edukację zdrowotną chodzą w Wielkopolsce, najmniej na Podkarpaciu

Z danych MEN wynika, że frekwencja w poszczególnych regionach mocno się różni:

  • Najwięcej uczniów uczestniczy w Wielkopolsce – 38,59 proc.
  • Najmniej na Podkarpaciu – tylko 17,19 proc.

Wysoki odsetek zanotowano również w woj. lubuskim (38,31 proc.) i kujawsko-pomorskim (37,26 proc.), natomiast poniżej ogólnopolskiej średniej plasują się m.in. Mazowsze (25,8 proc.), Małopolska (22,27 proc.) czy woj. lubelskie (21,72 proc.).

W podstawówkach – jeszcze jako tako. W liceach i technikach już dramat

Aż 804 539 uczniów szkół podstawowych uczestniczy w zajęciach – to 40,36 proc. uprawnionych, czyli zdecydowanie najwięcej spośród wszystkich typów szkół.

W szkołach ponadpodstawowych sytuacja wygląda znacznie gorzej:

  • licea ogólnokształcące – 10,08 proc.
  • technika – 7,78 proc.
  • branżowe szkoły I stopnia – 14,40 proc.
  • szkoły artystyczne – 18,33 proc.

To dane, które mogą budzić szczególne zaniepokojenie, bo właśnie w tych grupach wiekowych zagadnienia zdrowia psychicznego, ruchu i profilaktyki stają się szczególnie istotne.

Rekord w Gorzowie, najgorzej w Rzeszowie

Spośród większych miast najlepiej wypada Gorzów Wielkopolski – 35,66 proc.. Najgorzej natomiast Rzeszów – tylko 14,49 proc. uczniów bierze udział w zajęciach.

W dużych ośrodkach wygląda to następująco:

  • Łódź – 33,23 proc.
  • Poznań – 32,93 proc.
  • Katowice – 31,54 proc.
  • Warszawa – 27,92 proc.
  • Wrocław – 26,32 proc.
  • Kielce – 19,81 proc.

MEN: frekwencja zależy od organizacji szkoły. Dane wskazują jednak wyraźny trend spadkowy

Resort zaznacza, że na udział w zajęciach wpływać mogą takie czynniki, jak:

  • umiejscowienie przedmiotu w planie lekcji,
  • organizacja pracy szkoły,
  • lokalne uwarunkowania,
  • specyfika placówki.

Jednocześnie dane z ostatnich lat są jednoznaczne: odsetek uczniów uczestniczących w zajęciach (wcześniej: wychowanie do życia w rodzinie) systematycznie spada.

  • 2019/2020 – 50,38 proc.
  • 2024/2025 – tylko 33 proc.
  • prognoza na 2025/2026 – ok. 30 proc.
  • prognoza na 2026/2027 – ok. 26 proc.

Oznacza to, że nawet wprowadzenie nowej formuły i rozszerzonego programu nie zatrzymało trendu spadkowego.

Przedmiot potrzebny, ale omijany

Edukacja zdrowotna miała być odpowiedzią na rosnące problemy dzieci i młodzieży – od zdrowia psychicznego, przez brak aktywności fizycznej, po kwestie cyfrowe i środowiskowe. Tworzono ją we współpracy MEN, Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Sportu.

Tymczasem dane pokazują, że większość uczniów nie korzysta z zajęć, które miały wspierać ich rozwój i dobrostan.

Komentarze (0)