02.06.2025

Wilanów vs. Godziszów – Gdzie wygrał Trzaskowski, a gdzie Nawrocki?

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
NewsyPolityka
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Wybory prezydenckie w Polsce znów pokazały, jak głęboki jest podział między wielkimi miastami a prowincją. Podczas gdy Rafał Trzaskowski święcił triumfy w stołecznych dzielnicach, Karol Nawrocki zdobywał miażdżące poparcie w małych gminach. Różnice sięgały nawet kilkudziesięciu procent – i to właśnie one najlepiej pokazują, jak różne są Polskie priorytety.

Nawrocki królem prowincji – 94% w Godziszowie i Chrzanowie

W gminach takich jak Godziszów, Chrzanów czy Kulesze Kościelne Nawrocki osiągnął wyniki, o których Trzaskowski mógł tylko marzyć – od 93 do 94% poparcia. To miejsca, gdzie tradycyjne wartości, silna rola Kościoła i nieufność wobec wielkomiejskich elit przekładają się na wyniki wyborcze.

  • Godziszów – 94% dla Nawrockiego
  • Chrzanów – 94%
  • Kulesze Kościelne – 93%

W tych gminach frekwencja też była wysoka, co pokazuje, że mieszkańcy małych miejscowości nie tylko masowo głosują, ale też mają jasne preferencje.

Trzaskowski – władca wielkich miast. Wilanów i Ursynów po jego stronie

Zupełnie inaczej wyglądało to w dużych ośrodkach miejskich, zwłaszcza w Warszawie. W Wilanowie Trzaskowski zdobył 77% głosów, na Ursynowie – 73%, a w gminie Komorniki pod Poznaniem – 73%. To miejsca, gdzie wyborcy cenią liberalne wartości i silne związki z Unią Europejską.

  • Wilanów – 77% dla Trzaskowskiego
  • Komorniki – 73%
  • Ursynów – 73%

Dwie Polski – jedna mapa wyborcza

Te wyniki to nie tylko statystyki – to manifest dwóch różnych wizji Polski. Z jednej strony wielkomiejska, otwarta na świat Polska Trzaskowskiego, z drugiej – konserwatywna, lokalnie zakorzeniona Polska Nawrockiego.

Czy te podziały da się kiedykolwiek zasypać? Na razie wygląda na to, że wybory wciąż wygrywa się nie w Wilanowie, ale w Końskich. I właśnie tam partie będą musiały szukać klucza do zwycięstwa w przyszłości.

Komentarze (0)