Holenderskie media żyją dziś doniesieniami niemieckiego „Bilda”, według którego Xavi Simmons miał zostawić swojego psa bez opieki na kilka dni. Do zdarzenia miało dojść w czasie, gdy młody piłkarz poleciał na zgrupowanie reprezentacji Holandii. Zwierzę przebywało na tarasie jego mieszkania, bez zapewnionego dostępu do opieki i odpowiednich warunków.
Według relacji, sąsiedzi mieli zauważyć psa na balkonie, szczekającego i wyraźnie zestresowanego. To oni mieli poinformować odpowiednie służby. Choć dokładne szczegóły interwencji nie są jeszcze w pełni znane, sprawa odbiła się szerokim echem w mediach i wywołała falę komentarzy w internecie. Wielu kibiców nie kryje oburzenia, zwracając uwagę, że sportowiec tej rangi powinien świecić przykładem.
Dla Xaviego Simmonsa, który uchodzi za jednego z największych talentów młodego pokolenia w Europie, sytuacja może być wyjątkowo kłopotliwa. Negatywna prasa i zarzuty dotyczące znęcania się nad zwierzętami mogą poważnie zaszkodzić jego wizerunkowi. W krajach takich jak Holandia czy Niemcy opinia publiczna bardzo surowo ocenia podobne przypadki, a piłkarze często tracą kontrakty reklamowe z powodu wizerunkowych wpadek.
Na razie sam zawodnik nie odniósł się do sprawy. Holenderska federacja również milczy, ale niewykluczone, że jeśli doniesienia się potwierdzą, piłkarza mogą czekać nie tylko konsekwencje wizerunkowe, lecz także prawne. Wiele wskazuje na to, że ta sprawa może jeszcze długo ciągnąć się za jednym z największych talentów Oranje.

Komentarze (0)