14.05.2026

Brutalny atak na seniora w Poznaniu. Policja postanowiła… ocenzurować kolor skóry sprawcy

Kamil
Kamil
Newsy
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Poznańscy policjanci z Grunwaldu ujęli 33-letniego mężczyznę, który w biały dzień dopuścił się brutalnego rozboju na terenie pętli autobusowo-tramwajowej przy ul. Zgoda.

Napastnik najpierw groził śmiercią nastolatkowi, a następnie z furią zaatakował starszego mężczyznę, powodując u niego ciężkie obrażenia ciała. Sprawca, który działał w warunkach recydywy, został tymczasowo aresztowany, a w sieci zawrzało po publikacji policyjnych zdjęć.

Terroryzował pasażerów, potem skatował seniora

Do dramatycznych wydarzeń doszło 7 maja 2026 roku. Agresja 33-latka narastała etapami. Najpierw w trakcie podróży tramwajem mężczyzna zaczął wygrażać 15-letniemu pasażerowi, krzycząc, że „podetnie mu gardło”. Choć nastolatkowi udało się uniknąć fizycznego ataku, agresor po wyjściu z pojazdu na pętli Górczyn znalazł kolejną ofiarę.

Bez żadnego ostrzeżenia zaatakował 63-letniego mężczyznę. Sprawca podciął seniorowi nogi, a gdy ten upadł, zaczął go bić i kopać po całym ciele. Skatowaną ofiarę okradł z plecaka, dokumentów i telefonów. Ranny 63-latek z połamanymi kośćmi udowymi oraz licznymi obrażeniami twarzy trafił do szpitala.

Szybka akcja kryminalnych i cenzura zdjęć

Analiza monitoringu pozwoliła policjantom z Grunwaldu na błyskawiczne wytypowanie sprawcy. Już następnego dnia 33-latek był w rękach funkcjonariuszy. Odzyskano również skradzione mienie.

Największe kontrowersje wywołał jednak sposób prezentacji zatrzymanego w oficjalnych komunikatach. W mediach społecznościowych i na stronach policyjnych pojawiły się głosy o „szczególnej cenzurze”. Według internautów, na opublikowanych zdjęciach celowo zasłonięto nie tylko twarz, ale i dłonie zatrzymanego, co odebrano jako próbę ukrycia koloru skóry sprawcy i uniknięcia dyskusji o jego pochodzeniu. Policja nie skomentowała oficjalnie tych zarzutów, skupiając się na merytorycznych aspektach śledztwa.

Surowa kara dla recydywisty

Zatrzymany mężczyzna nie jest nowicjuszem – w przeszłości był już wielokrotnie karany za rozboje. Tym razem prokuratura postawiła mu zarzuty rozboju ze szczególnie ciężkim uszkodzeniem ciała oraz kierowania gróźb karalnych.

Ze względu na działanie w warunkach recydywy, wymiar sprawiedliwości może być wyjątkowo surowy. 33-latkowi grozi teraz kara do 22,5 roku pozbawienia wolności. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Komentarze (0)