Czerwiec jak październik: Polska wchodzi w falę zimna, ale jest światełko w tunelu
12.06.2026

Czerwiec jak październik: Polska wchodzi w falę zimna, ale jest światełko w tunelu

Redakcja
Redakcja
Polska
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Po chwilowym lecie nadchodzi długa fala zimna. Miejscami nawet 10°C poniżej normy. Kiedy wróci prawdziwe ciepło? Mamy daty.

Jeszcze w zeszłym tygodniu termometry w centrum Polski ocierały się o 30 stopni Celsjusza, a dziś wygląda to jak zupełnie inny kraj i inna pora roku. Polska weszła w poważną anomalię temperaturową, która potrwa co najmniej kilka dni – i to z opadami w pakiecie.

Jak wynika z prognoz opisywanych przez portal meteologix.com oraz IMGW-PIB, nadchodząca fala chłodu to nie chwilowe ochłodzenie, lecz dłuższy epizod pogodowy z prawdziwego zdarzenia. Temperatura w ciągu dnia będzie wahać się zaledwie między 16 a 21 stopniami Celsjusza, a w czwartek i niedzielę na północy kraju słupki rtęci mogą zatrzymać się już przy 14-15 stopniach. Na tle tego, czego można oczekiwać w połowie czerwca, to wynik wyjątkowo skromny – według prognoz gdzieniegdzie odchylenie od normy wyniesie aż około 10 stopni Celsjusza w dół.

Czytaj takze: Aida Kosojan-Przybysz apeluje: ubierz się kolorowo i przyciągnij szczęście

Deszcz, burze i porywisty wiatr – mało letni zestaw

Zimnu towarzyszy nieprzyjemna pogodowa mieszanka. W czwartek intensywniejsze opady spodziewane są głównie na północy, podczas gdy centrum i południe mogą liczyć na więcej przejaśnień. Od piątku parasol przyda się praktycznie w całym kraju – z wyjątkiem wschodniej Polski. Weekend zapowiada się równie deszczowo, bo sobota i niedziela mają być mokre we wszystkich regionach.

Nocami temperatura będzie regularnie spadać poniżej 10 stopni Celsjusza – wartości jak na środek lata zaskakujące. Do tego dochodzi porywisty wiatr i niekorzystny biomet, który może dawać się we znaki szczególnie osobom wrażliwym na zmiany ciśnienia.

Czytaj takze: Ferie zimowe 2026. Zawrzało po decyzji MEN

Czytaj takze: Zakrzówek zamknięty z powodu tajemniczej substancji w wodzie

Początek przyszłego tygodnia też bez rewolucji

Niestety, według prognoz cytowanych przez serwis meteologix.com, poprawa nie nastąpi wraz z początkiem nowego tygodnia. Deszcze i burze mają towarzyszyć nam nadal, popołudniowe temperatury utrzymają się w przedziale 15-20 stopni, a noce znowu będą chłodne. Jedynym jaśniejszym punktem w tym szarym obrazku może być Podkarpacie już w piątek, gdzie nie wyklucza się 22-23 stopni Celsjusza.

Przełom dopiero w połowie tygodnia – i to może być gwałtowny

Prognozy wskazują, że realna szansa na poprawę pojawi się najwcześniej w okolicach środy przyszłego tygodnia. Wówczas Polska ma znaleźć się pod wpływem wyżu, który przyniesie słabszy wiatr, więcej słońca i wyraźnie cieplejsze powietrze. Co ważne, zmiana ta może być gwałtowna – modele pogodowe sugerują, że w drugiej połowie przyszłego tygodnia możliwe są temperatury przekraczające 25 stopni Celsjusza, a według niektórych scenariuszy nawet upały sięgające około 30 stopni.

Na razie jednak czeka nas kilka dni bardzo nieletniej aury. Warto wyciągnąć z szafy sweter, który pewnie już zdążył wylądować na dnie – i uzbroić się w cierpliwość do środy.

Komentarze (0)