26.06.2026

Eurobike 2026: rower który „rozmawia” z samochodem

Redakcja
Redakcja
Tech
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Eurobike 2026 we Frankfurcie pokazało kilka głośnych nowości: rower elektryczny komunikujący się z samochodami przez technologię V2X, dziecięcy rower z lakierem świecącym trzy razy jaśniej niż standardowy, składaną przyczepkę-wózek i aplikację do zdalnej naprawy. Większość to jednak jeszcze prototypy i koncepty – sprawdzamy, co za tymi zapowiedziami stoi i co to oznacza dla polskich rowerzystów.

Rower elektryczny, który ostrzega kierowcę zanim ten go zobaczy. Dziecięcy rower z lakierem jak z tablicy drogowej. Przyczepka składana mechanizmem z wózka inwalidzkiego. I aplikacja, która naprawia rower przez wideo. Na targach Eurobike we Frankfurcie pokazano kilka nowości wartych uwagi, z jednym ważnym zastrzeżeniem: większość to jeszcze koncepty i prototypy, nie produkty dostępne od ręki.

Najważniejsze:

Czytaj także: Papież Leon XIV do dzieci: technologia nie zastąpi prawdziwej przyjaźni. Co to oznacza dla polskich rodziców?

  • Technologia V2X pozwala rowerowi elektrycznemu przekazywać dane o pozycji i ruchu pobliskim samochodom w czasie rzeczywistym, na razie to concept-bike marki Canyon, powstały we współpracy z Volkswagenem.
  • Dziecięcy rower firmy li.on ma lakier z domieszką szklanego pyłu, który odbija światło reflektorów trzy razy silniej niż standardowe powłoki, plus listwa LED długości około 30 centymetrów wbudowana w tylne widełki ramy.
  • Składana przyczepka rowerowa Lykke od Croozer zamienia się w wózek dziecięcy na kilka ruchów, korzystając z mechanizmu stosowanego w wózkach inwalidzkich.
  • Aplikacja Wunderfix rozwiązuje przez wideorozmowę 40 procent zgłoszeń bez wizyty w warsztacie; pozostałe przypadki kieruje do partnerskich serwisów.
  • Leasing rowerów służbowych, od lat popularny w Niemczech, przyciąga kolejnych dużych graczy; w Polsce ten model wciąż pozostaje niszowy.

Rower, który „mówi” do samochodu, ale kiedy i dla kogo?

Największy szum na tegorocznym Eurobike wzbudziła technologia V2X, czyli Vehicle-to-Everything. Urządzenie zamontowane w rowerze elektrycznym wysyła w sposób ciągły dane o pozycji i ruchu do pobliskich pojazdów, w tym samochodów. Projekt powstał jako efekt współpracy marki Canyon z koncernem Volkswagen.

Czytaj także: Najlepsze rowery elektryczne do miasta. Jak wybrać e-bike, który zastąpi auto?

Problem, który V2X ma rozwiązać, jest dobrze znany każdemu, kto jeździ rowerem po mieście: auto zaparkowane przy krawężniku całkowicie zasłania jadącego rowerzystę, kierowca rusza i dochodzi do zderzenia. Dzięki V2X samochód „wie” o rowerzyście, zanim go zobaczy, na podstawie danych, a nie wzroku.

Tu jednak pojawia się kluczowy kontekst, którego artykuły relacjonujące targi często nie podają: Canyon zaprezentował concept-bike, czyli prototyp koncepcyjny, a nie produkt gotowy do sprzedaży. Nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle trafi do produkcji seryjnej, ani ile będzie kosztować. Technologia V2X nie jest też standardem obowiązkowym, żeby działała, zarówno rower, jak i samochód muszą być w nią wyposażone. Na razie jest to więc obietnica, nie rozwiązanie dostępne na rynku.

Lakier jak znak drogowy, pomysł prosty, efekt trzykrotny

Bezpieczeństwo zdominowało Eurobike jako temat przewodni. Firma li.on pokazała rower dziecięcy przeznaczony dla dzieci w wieku od 9 do 16 lat, który rośnie razem z użytkownikiem. Jego główna zaleta to widoczność nocą i przy złej pogodzie.

Producent opracował lakier zawierający rodzaj szklanego pyłu. Gdy reflektor samochodowy pada na ramę, efekt jest podobny do tego, który znamy ze znaków drogowych: rama odbija światło trzy razy intensywniej niż w przypadku standardowych farb. Uzupełnieniem jest listwa LED o długości około 30 centymetrów, wbudowana w tylne widełki ramy zamiast tradycyjnej małej lampki.

To rozwiązanie o tyle warte uwagi, że nie wymaga żadnego działania ze strony użytkownika, działa pasywnie, bez ładowania ani parowania. Pytanie o cenę i dostępność pozostaje jednak otwarte: targi pokazują nowości, które do sklepów trafiają nierzadko po roku lub dłużej.

Przyczepka, która składa się jak wózek inwalidzki

Firma Croozer zaprezentowała przyczepkę rowerową Lykke, która składa się do bardzo wąskiego kształtu. Mechanizm składania pochodzi z wózków inwalidzkich, stąd prostota obsługi: kilka ruchów i przyczepka gotowa do przechowywania lub zamiany w zwykły wózek dziecięcy. Produkt spełnia przy tym wszystkie wymagania bezpieczeństwa dla przyczepek dopuszczonych do ruchu drogowego.

W miastach, gdzie rowerowe piwnice i powierzchnia klatki schodowej to dobro luksusowe, taki produkt trafia w realny problem. Warto jednak zaznaczyć, że na razie mamy do czynienia z premierą targową, dostępność w Polsce i cena nie są na tym etapie znane.

Naprawa przez wideo: zdalne rozwiązanie części zgłoszeń

Aplikacja Wunderfix proponuje pomoc serwisową przez wideorozmowę. Szefowa firmy Alexandra Lüke podała, że „40 procent wirklich komplett remote lösen”, czterdzieści procent zgłoszeń udaje się rozwiązać całkowicie zdalnie, bez wizyty w warsztacie. W pozostałych przypadkach serwis organizuje części zamienne i kieruje klienta do partnerskiej sieci, eliminując, według zapewnień firmy, wielotygodniowe czekanie na termin.

Czterdzieści procent to liczba, która robi wrażenie, ale warto zadać pytanie o drugą stronę: co z pozostałymi sześćdziesięcioma procentami? Wunderfix nie twierdzi, że zastąpi mechanika, twierdzi, że skróci drogę do niego i odciąży użytkownika od szukania serwisu i części. To nadal wartość, ale nie rewolucja. Aplikacja jest szczególnie przydatna na dłuższych trasach rowerowych, gdy najbliższy serwis jest odległy o wiele kilometrów.

Leasing rowerów służbowych: w Niemczech mainstream, w Polsce nisza

Model finansowania, w którym pracownik dostaje rower służbowy przez leasing, a rata jest odliczana od wynagrodzenia brutto, funkcjonuje w Niemczech od dłuższego czasu jako jeden z motorów sprzedaży całej branży.

Na Eurobike widać, że kolejni duzi gracze wchodzą w ten rynek, co sugeruje, że leasing rowerowy staje się w Niemczech produktem powszechnym, a nie niszowym.

W Polsce leasing rowerów służbowych wciąż pozostaje zjawiskiem marginalnym. Brakuje zarówno szerokiej oferty operatorów, jak i ugruntowanej świadomości pracodawców, że taki benefit w ogóle istnieje. Eurobike pokazuje, w jakim kierunku zmierza rynek, ale polscy rowerzyści i pracodawcy są na tym etapie co niemieccy kilka lat temu.

Najczęściej zadawane pytania

Czy rower z technologią V2X jest już dostępny w sprzedaży?

Nie. Canyon zaprezentował concept-bike, prototyp koncepcyjny opracowany we współpracy z Volkswagenem. Nie podano daty wejścia do produkcji ani ceny. Technologia V2X wymaga ponadto, by także inne pojazdy były w nią wyposażone, żeby system działał.

Jak działa lakier odblaskowy w dziecięcym rowerze li.on?

Lakier zawiera rodzaj szklanego pyłu, który odbija światło reflektorów samochodowych trzy razy intensywniej niż standardowe farby, efekt podobny do znaków drogowych. Rower ma też wbudowaną listwę LED o długości około 30 centymetrów z tyłu ramy. System działa pasywnie, bez ładowania.

Czy aplikacja Wunderfix zastąpi wizytę w warsztacie?

Częściowo. Według szefowej firmy 40 procent zgłoszeń jest rozwiązywanych całkowicie przez wideorozmowę. Pozostałe przypadki wymagają fizycznej naprawy, aplikacja pomaga wtedy zorganizować części i skierować do partnerskiego serwisu, skracając czas oczekiwania.

Na czym polega leasing roweru służbowego i czy działa w Polsce?

W modelu funkcjonującym w Niemczech rata leasingowa jest odliczana od wynagrodzenia pracownika, co czyni go atrakcyjnym benefitem. W Niemczech to już rynek masowy; w Polsce leasing rowerów służbowych pozostaje jak dotąd niszą.

Fot. Ismail Odetola / Pexels

Komentarze (0)