Od wybiegu Chanel i Giorgio Armaniego przez ikoniczną rolę Xenii Onatopp w GoldenEye i czternaście lat jako Jean Grey w serii X-Men aż po fotel reżyserski i powrót do holenderskiego kina – Famke Janssen to jedna z niewielu aktorek, które konsekwentnie odmawiały grania w schematach przez cztery dekady.
Zanim świat poznał ją jako zabójczą Xenię Onatopp z Bonda czy telepatyczną Jean Grey z serii X-Men, Famke Janssen uczyła się ekonomii w Amsterdamie i chodziła na castingi w Nowym Jorku. W ciągu czterech dekad przeszła drogę od wybiegu Chanel i Giorgio Armaniego przez ikoniczne role w miliardowych franczyzach filmowych aż po fotel reżyserski, i powrót do rodzimego języka w holenderskim serialu na Netfliksie.
Najważniejsze:
Czytaj także: Chuck Norris nie żyje. Odeszła legenda kina akcji
- Janssen urodziła się 5 listopada 1964 roku w Amstelveen w Holandii i w 1984 roku wyjechała do USA, by zacząć karierę modelki dla agencji Elite, pracując dla Yves Saint Laurenta, Armaniego, Chanel i Victoria’s Secret.
- Zasłynęła rolami w GoldenEye (1995), trylogii X-Men (2000–2014) i trylogii Uprowadzona (2008–2014).
- Odrzuciła propozycję roli Jadzi Dax w Star Trek: Deep Space Nine, serial stał się kultowy, ale Janssen trafiła do filmowych franczyz oglądanych przez setki milionów widzów.
- W 2008 roku ONZ mianowało ją Ambasadorką Dobrej Woli ds. Integralności.
Ekonomia, moda i literatura: trzy życia przed Hollywood
Famke Beumer Janssen pochodzi z Amstelveen, niewielkiego miasta w aglomeracji Amsterdamu. Po maturze zaczęła studiować ekonomię na Uniwersytecie Amsterdamskim, kierunek, który sama później określiła jako „najgłupszy pomysł, jaki kiedykolwiek miała”. Rzuciła studia w 1984 roku i przeniosła się do Nowego Jorku, gdzie podpisała kontrakt z agencją Elite Model Management.
Jako modelka pracowała dla Yves Saint Laurenta, Giorgio Armaniego, Chanel i Victoria’s Secret, a jej urodę porównywano do gwiazd Hollywood z lat czterdziestych, takich jak Hedy Lamarr. Była to kariera w samej czołówce światowej mody, lecz Janssen traktowała ją jako środek, nie cel. Równolegle zapisała się na Columbia University, gdzie studiowała literaturę i kreatywne pisanie. Pobierała też lekcje aktorstwa: najpierw u Harolda Guskina w Nowym Jorku, a po przeprowadzce do Los Angeles u Roya Londona. Ten wyraźny podział, pieniądze z modelingu finansują edukację artystyczną, tłumaczy, dlaczego po przejściu do aktorstwa nie szukała ról opartych wyłącznie na wyglądzie.
Pierwsze role i decyzja, która zdefiniowała karierę
Pierwsze role telewizyjne pojawiły się na początku lat dziewięćdziesiątych. W 1992 roku gościnnie zagrała w serialu Star Trek: Następne pokolenie, wcielając się w empatyczną metamorfę Kamalę u boku Patricka Stewarta, aktora, z którym kilka lat później znów spotkała się na planie X-Men. W tym samym roku studio zaproponowało jej stałą rolę Jadzi Dax w Star Trek: Deep Space Nine. Odmówiła, stawiając na kino.
Ta decyzja okazała się punktem zwrotnym: Deep Space Nine stał się serialem kultowym, ale Janssen weszła wkrótce do obsady filmowych franczyz, które łącznie zarobiły setki milionów dolarów na całym świecie. Gdyby przyjęła rolę Dax, jej kilkuletni kontrakt telewizyjny prawdopodobnie uniemożliwiłby jej udział w GoldenEye w 1995 roku.
James Bond jako trampolina i świadoma walka z szufladkowaniem
Przełom nastąpił właśnie w 1995 roku: rola Xenii Onatopp w GoldenEye, pierwszym filmie bondowskim z Piercem Brosnanem, uczyniła Janssen rozpoznawalną na całym świecie. Zagrała tu zabójczą femme fatale, ale zamiast utrwalić ten wizerunek, świadomie zaczęła wybierać zaskakujące role drugoplanowe, u Johna Irvina, Woody’ego Allena czy Roberta Altmana. Strategia była prosta: nie dawać się zaszufladkować, zanim szufladka się zamknie.
Krytyka Hollywood za dyskryminację starszych aktorek nie była dla Janssen wyłącznie gestem PR-owym. Przy okazji serialu The Blacklist: Redemption publicznie stwierdziła, że kobiety są zastępowane młodszymi wersjami siebie i znikają z ekranu, podczas gdy aktorzy mogą grać w różnym wieku. Wyraziła też żal, że nie zaproponowano jej roli w kolejnej odsłonie sagi X-Men, mimo że przez czternaście lat budowała tę postać. Tę wypowiedź warto czytać w kontekście całego przemysłu lat 2000–2010, kiedy Hollywood masowo „odmładzało” obsady kosztem doświadczonych aktorek.
Jean Grey: czternaście lat budowania jednej postaci
Rok 2000 przyniósł kolejną ikoniczną kreację. Janssen zagrała dr Jean Grey, superbohaterką obdarzoną telekinezą i telepatią, w filmie X-Men wytwórni 20th Century Fox. To, co zaczęło się jako rola drugoplanowa w filmie będącym wówczas ryzykownym zakładem na popularność komiksów, rozrosło się w wielowarstwową narrację rozpiętą na czterech filmach i czternastu latach.
Warto prześledzić, jak postać ewoluowała: w pierwszym X-Men Jean Grey to lojalna członkini drużyny, w X2 (2003) ginie poświęcając się dla innych, by w X-Men: Ostatni bastion (2006) powrócić jako mroczna Phoenix, wersja destrukcyjna i wyzwolona spod kontroli. Ta dramatyczna przemiana dała Janssen materiał do najambitniejszej roli w całej sadze. Za kreację Dark Phoenix otrzymała Saturn Award dla najlepszej aktorki drugoplanowej. Powracała do tej postaci jeszcze w The Wolverine (2013) i w epizodzie X-Men: Przeszłość, która nadejdzie (2014).
Lenore, czarownice, telewizja i reżyseria
Kolejny rozpoznawalny cykl to trylogia Uprowadzona z Liam Neesonem: Janssen zagrała w niej Lenore, byłą żonę bohatera, w filmach z 2008, 2012 i 2014 roku. Równolegle budowała silną obecność w telewizji: w serialu Bez skazy (Nip/Tuck, nadawanym przez FX w latach 2003–2010) stworzyła postać Avy Moore, manipulatywnej postaci, za którą otrzymała nagrodę Hollywood Life dla artysty roku. W Hemlock Grove (Netflix, 2013–2015) wcieliła się w tajemniczą Olivię Godfrey.
W 2011 roku zadebiutowała za kamerą. Film Bringing Up Bobby był jej autorskim projektem: napisała scenariusz, wyprodukowała i wyreżyserowała obraz z Millą Jovovich, Billem Pullmanem i Marcią Cross w obsadzie. Przejście od modelki do aktorki jest rzadkie; przejście od aktorki do reżyserki, przy zachowaniu rozpoznawalności w obu rolach, jest jeszcze rzadsze.
Ambasadorka ONZ i powrót do korzeni
W 2008 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych mianowała ją Ambasadorką Dobrej Woli ds. Integralności. W 2019 roku zasiadała w jury Tribeca Film Festival. W 2025 roku zagrała główną rolę w holenderskim serialu kryminalnym Amsterdam Empire na Netfliksie, symboliczny powrót do rodzimego języka i branży po czterech dekadach kariery za oceanem.
Prywatnie: rodzina z korzeniami w kinie
Famke Janssen ma dwie siostry: Antoinette Beumer, reżyserkę filmową, i Marjolein Beumer, aktorkę. Obie po rozwodzie rodziców przyjęły nazwisko panieńskie matki, stąd różnica między nazwiskiem Janssen a Beumer, którą można napotkać w materiałach o rodzinie. Janssen biegle mówi po holendersku, angielsku i francusku; uczyła się też niemieckiego, lecz, jak sama przyznaje, nie utrzymała tej znajomości na odpowiednim poziomie.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego Famke Janssen nosi nazwisko Janssen, a jej siostry, Beumer?
Po rozwodzie rodziców siostry Antoinette i Marjolein przyjęły panieńskie nazwisko matki, Beumer. Famke zachowała nazwisko Janssen, pod którym zbudowała swoją karierę zawodową.
Dlaczego Janssen odrzuciła rolę w Star Trek: Deep Space Nine?
Zdecydowała się postawić na kino zamiast na wieloletnią umowę serialową. Decyzja okazała się kluczowa, kilka lat później zagrała Xenię Onatopp w GoldenEye, a następnie Jean Grey w serii X-Men.
Czy Famke Janssen reżyserowała filmy?
Tak. W 2011 roku wyreżyserowała, napisała scenariusz i wyprodukowała film Bringing Up Bobby z Millą Jovovich i Billem Pullmanem.
Jaką funkcję pełniła Famke Janssen w ONZ?
W 2008 roku została mianowana Ambasadorką Dobrej Woli ds. Integralności przez Organizację Narodów Zjednoczonych.
Fot. Dominick D / Wikimedia Commons (CC BY-SA 2.0)

Komentarze (0)