21.05.2026

Odcinkowy pomiar na A6 miał zawyżać prędkość kierowców

R D
R D
NewsyPolityka
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Duże kontrowersje wokół systemu odcinkowego pomiaru prędkości na autostradzie A6 pod Szczecinem. Główny Inspektorat Transportu Drogowego potwierdził, że urządzenia przez kilka dni działały nieprawidłowo i mogły błędnie wyliczać średnią prędkość pojazdów.

Sprawa wywołała ogromne poruszenie wśród kierowców, bo pojawiły się pytania, czy system mógł niesłusznie kwalifikować przejazdy jako wykroczenia.

Błąd miał zawyżać średnią prędkość

Wątpliwości nagłośnił były minister infrastruktury Alvin Gajadhur. Opublikował dokument z systemu CANARD dotyczący przejazdu jednego z pojazdów ciężarowych na odcinku między węzłami Rzęśnica i Dąbie.

Z danych wynikało, że samochód pokonał trasę o długości 3409 metrów w czasie 137 sekund. Po przeliczeniu średnia prędkość wynosiła około 89,6 km/h.

Tymczasem system miał wskazać aż 97 km/h, co oznaczało przekroczenie limitu o 17 km/h i mogło skutkować mandatem.

GITD potwierdza problem

Po nagłośnieniu sprawy Główny Inspektorat Transportu Drogowego wydał oficjalny komunikat. Potwierdzono w nim, że doszło do błędnej konfiguracji urządzenia odpowiedzialnego za pomiary.

Jak przekazano, problem dotyczył okresu od 29 kwietnia do 4 maja 2026 roku. Wszystkie postępowania dotyczące wykroczeń zarejestrowanych w tym czasie zostały wstrzymane.

Osoby, które otrzymały już wezwania, mają dostać informację o zakończeniu sprawy.

„Nikt nie został ukarany”

GITD zapewnia, że mimo błędnych wskazań żadna osoba objęta wadliwym pomiarem nie została ostatecznie ukarana mandatem.

Według inspektoratu problem miał charakter incydentalny i wynikał z pomyłki dostawcy systemu. Błąd został już naprawiony, a urządzenia mają obecnie działać prawidłowo.

Kierowcy pytają o cały kraj

Sprawa wywołała jednak znacznie szerszą dyskusję. Pojawiły się pytania, czy podobne błędy mogły występować także w innych lokalizacjach w Polsce.

Eksperci zwracają uwagę, że nawet niewielkie różnice w wyliczeniach średniej prędkości mogą decydować o nałożeniu mandatu lub liczbie punktów karnych.

Na razie GITD podkreśla, że problem był krótkotrwały i dotyczył wyłącznie konkretnego odcinka autostrady A6 pod Szczecinem.

Jak działa odcinkowy pomiar prędkości?

System odcinkowego pomiaru prędkości analizuje czas przejazdu między dwoma punktami kontrolnymi. Kamery rejestrują moment wjazdu i wyjazdu pojazdu z kontrolowanego odcinka, a następnie wyliczana jest średnia prędkość.

W Polsce wykorzystywane są m.in. urządzenia UnicamVELOCITY 4, które automatycznie zapisują dane dotyczące przejazdu, zdjęcia pojazdu oraz informacje o czasie i miejscu pomiaru.

Całość trafia do centralnego systemu CANARD odpowiedzialnego za obsługę wykroczeń drogowych.

Komentarze (0)