USA nakazały Anthropic wyłączyć modele AI dla cudzoziemców. Europa reaguje gniewem i zapowiedziami budowy własnej technologii. Co to znaczy dla świata?
Stany Zjednoczone wydały bezprecedensowy zakaz dostępu do modeli sztucznej inteligencji firmy Anthropic dla wszystkich obcokrajowców, zarówno w USA, jak i poza granicami kraju. Decyzja administracji Trumpa zmusiła Anthropic do całkowitego wyłączenia dwóch flagowych modeli, wywołując falę oburzenia wśród sojuszników, którzy zaczęli głośno mówić o konieczności uniezależnienia się od amerykańskiej technologii.
Najważniejsze:
Czytaj także: Ban na modele Anthropic: kiedy sojusznik zachowuje się jak rywal
- Trump nakazał Anthropic zablokować dostęp do modeli Mythos 5 i Claude Fable 5 dla wszystkich zagranicznych użytkowników, powołując się na bezpieczeństwo narodowe.
- Zakaz objął nie tylko kraje wroga, ale też sojuszników ze wspólnymi paktami obronnymi i wywiadowczymi, co wywołało dyplomatyczny wstrząs.
- Przywódcy Europy i Kanady mówią wprost: czas na własną suwerenność technologiczną. Skorzystać może m.in. francuski startup Mistral.
- Na szczycie G7 dyskutowano o systemie „zaufanego partnera” w dostępie do zaawansowanych modeli AI, choć szczegóły nie zostały ujawnione.
Wtyczka wyjęta bez ostrzeżenia
Jak podaje Al Jazeera, przed wydaniem zakazu Anthropic udostępniał swój model Claude Mythos Preview aż 200 instytucjom z 15 krajów, które testowały go pod kątem podatności na ataki. Publiczne wersje, Mythos 5 i Fable 5, miały trafić do użytkowników na początku czerwca. Zamiast tego firma musiała odciąć dostęp z dnia na dzień.
Anthropic podał, że rząd USA nie wyjaśnił powodów nakazu. Firma poinformowała jedynie, że jej zdaniem administracja Trumpa dowiedziała się o metodzie tzw. jailbreakingu modelu Fable 5, czyli sposobie na obejście jego zabezpieczeń. Na tej podstawie zdecydowano o całkowitym wyłączeniu obu modeli dla zagranicznych użytkowników.
To, co zwraca szczególną uwagę: zakaz nie ominął sojuszników. Objął kraje połączone z USA umowami o wzajemnej obronie i wspólnym wywiadzie, co dotychczas było nie do pomyślenia w kontekście polityki eksportowej Waszyngtonu.
Europa reaguje: od oburzenia do działania
Prezydent Francji Emmanuel Macron, przemawiając podczas szczytu G7 w Évian-les-Bains, określił decyzję Waszyngtonu jako przebudzenie w kwestii zagrożeń związanych ze sztuczną inteligencją, ale jednocześnie uznał sam zakaz za złe rozwiązanie. Jak relacjonuje Al Jazeera, Macron stwierdził, że reakcja USA jest pod wieloma względami czysto nacjonalistyczna. Podkreślił też, że kraje demokratyczne muszą działać razem, a brak współpracy między nimi stwarza realne niebezpieczeństwo.
Rzecznik Komisji Europejskiej ds. suwerenności technologicznej Thomas Regnier przekazał Al Jazeera, że problem bezpieczeństwa to wspólne wyzwanie, a jego rozwiązanie nie powinno dyskryminować partnerów.
Jeszcze ostrzej sprawę ujął Bruno Retailleau, były francuski minister i kandydat w wyborach prezydenckich w 2027 roku. Na platformie X napisał, że naród zależny od technologii innych może zostać dosłownie odłączony z dnia na dzień, a AI powinno być traktowane jak energia jądrowa, czyli jako element suwerenności państwa. Albo się nią włada, albo się jej podlega.
Podobnie wypowiedział się Tom Tugendhat, były minister ds. bezpieczeństwa w brytyjskich rządach Liz Truss i Rishiego Sunaka. Stwierdził, że incydent to nieuchronny skutek rzeczywistości, w której suwerenność zależy bardziej od kodu niż od armat, i że kontynuowanie dotychczasowej drogi jest niemożliwe, jeśli kraje chcą pozostać niezależne.
Kanada też wyciąga wnioski
Kanadyjski premier Mark Carney, cytowany przez Al Jazeera przed szczytem G7, powiedział, że sytuacja z modelami Mythos i Fable pokazuje, co grozi przy nadmiernym uzależnieniu od jednego dostawcy. Zaznaczył, że błędem nie jest sam incydent, ale akceptacja takiego stanu rzeczy bez wyciągnięcia wniosków i budowania własnych, zdywersyfikowanych rozwiązań.
Kto zyska na zamieszaniu: Mistral i europejskie firmy
Według analityków cytowanych przez Al Jazeera, europejskie firmy technologiczne mogą wyjść na tym sporze obronną ręką. Marcin Jerzewski z tajwańskiego biura European Values Center for Security Policy wskazuje, że cała sytuacja zwróciła uwagę na paryski startup Mistral, jedynego europejskiego gracza mogącego realnie konkurować z czołówką światowych modeli AI.
Już wcześniej, jak podaje Al Jazeera, Niemcy nie przyznały kontraktu firmie Palantir, powołując się na ryzyko uzależnienia od prywatnych podmiotów mających dostęp do wrażliwych danych. Służby wywiadowcze Niemiec i Francji nawiązały też współpracę z europejskimi dostawcami właśnie po to, by zmniejszyć zależność od technologii zza Atlantyku.
Zdaniem Dexa Huntera-Torricke z Center for Tomorrow, sojusznicy Waszyngtonu dopiero teraz uświadamiają sobie, jak bardzo są podatni na decyzje podejmowane przez amerykański kompleks przemysłowo-technologiczny.
Kontekst: seria transakcyjnych ruchów Waszyngtonu
Zakaz dotyczący Anthropica to kolejny krok w dłuższej serii decyzji, które nadwyrężyły relacje USA z partnerami. Jak przypomina Al Jazeera, w ciągu ostatnich 18 miesięcy administracja Trumpa wszczęła globalną wojnę handlową, groziła aneksją Grenlandii i zawieszeniem wsparcia militarnego dla Ukrainy, a także rozważała wycofanie się z NATO.
Wcześniej próbowano też regulować eksport chipów. W pierwszych tygodniach prezydentury Bidena wdrożono model tzw. małego podwórka i wysokiego płotu, który miał ograniczyć dostęp Chin i Rosji do zaawansowanych półprzewodników. Według eksperta Davida Smitha z Uniwersytetu w Sydney schemat ten wywołał niepokój wśród sojuszników, bo po raz pierwszy USA zaczęły ograniczać dostęp do technologii bez bezpośrednich zastosowań wojskowych. Schemat ten Trump zlikwidował w maju 2025 roku. Zakaz dla Anthropica idzie jednak znacznie dalej: tym razem dotknął też krajów, które Waszyngton oficjalnie traktuje jako partnerów.
Na szczycie G7 omawiano koncepcję systemu „zaufanego partnera”, który dawałby sojusznikom dostęp do najnowocześniejszych modeli AI na specjalnych warunkach. Szczegóły nie zostały jednak ujawnione, a Europa nie zamierza czekać z założonymi rękami.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego USA zakazały dostępu do modeli Anthropica?
Według Al Jazeera administracja Trumpa nie podała oficjalnego powodu. Anthropic poinformował jedynie, że jego zdaniem rząd dowiedział się o metodzie omijania zabezpieczeń modelu Fable 5, tzw. jailbreakingu.
Których modeli Anthropica dotyczy zakaz?
Zakaz objął modele Mythos 5 i Claude Fable 5, które miały być udostępnione publicznie na początku czerwca. Wcześniej model Mythos Preview testowało 200 instytucji z 15 krajów.
Czy zakaz dotyczy tylko wrogów USA, czy też sojuszników?
Zakaz objął wszystkich obcokrajowców, w tym kraje sojusznicze powiązane z USA umowami obronnymi i wywiadowczymi. To właśnie ten fakt wywołał największe oburzenie w Europie i Kanadzie.
Jaka europejska firma AI może skorzystać na zakazie?
Według analityków cytowanych przez Al Jazeera największym beneficjentem może być paryski startup Mistral, uznawany za jedynego europejskiego konkurenta dla czołowych światowych modeli AI.
Fot. Tara Winstead / Pexels

Komentarze (0)