Apple Watch Ultra 4 ma być o 15% cieńsza, działać ponad 72 godziny na baterii i dostać Touch ID. Brzmi jak odpowiedź na zarzuty wobec poprzednich modeli – ale czy rzeczywiście dogoni Garmina? Analizujemy przecieki i stawiamy niewygodne pytania.
Apple Watch Ultra od lat przyciąga zapaleńców sportów ekstremalnych i wymagających użytkowników. Największe zarzuty? Za ciężka, a bateria wymaga ładowania co dwa, trzy dni, podczas gdy Garmin Fenix działa tygodniami. Według przecieków zebranych przez serwis iphoneislam.com, wersja Ultra 4 ma te bolączki wreszcie rozwiązać. Brzmi znajomo? Tym razem lista zmian jest jednak konkretna i warta uwagi.
Najważniejsze:
Czytaj także: Siri AI na WWDC 2026 – oto co ośmiu ekspertów myśli o nowych funkcjach Apple
- Apple Watch Ultra 4 ma być o 15% cieńsza i lżejsza niż poprzednie modele, bez utraty wytrzymałości.
- Planowana żywotność baterii ma przekraczać 72 godziny przy normalnym użytkowaniu, to nadal ułamek tego, co oferują topowe zegarki Garmin, ale byłby to wyraźny krok naprzód względem obecnych dwóch, trzech dni.
- Nowością ma być Touch ID oraz zestaw zaawansowanych czujników zdrowotnych.
Problem z baterią: 72 godziny to przełom czy marginalny postęp?
Zacznijmy od rzeczy, która boli najbardziej. Garmin od lat oferuje zegarki sportowe działające przez wiele tygodni na jednym ładowaniu. Apple Watch Ultra, mimo przydomka sugerującego bezkompromisowość, wymaga podłączenia do ładowarki mniej więcej co dwa, trzy dni. To fundamentalna różnica, która dla kogoś planującego wielodniową wyprawę w góry lub bieg ultramaraton może być po prostu dyskwalifikująca.
Czytaj także: Dzień Dziadka 2026: Więcej niż tradycja. Jak celebrować to święto w nowoczesnym stylu?
Przecieki zebrane przez iphoneislam.com wskazują, że rozwiązanie tego problemu ma być przy Ultra 4 traktowane priorytetowo. Cel: żywotność baterii przekraczająca 72 godziny przy typowym użytkowaniu. Osiągnąć ma to kombinacja trzech elementów: większy akumulator, inteligentniejszy system zarządzania energią oraz nowy procesor T8320, zaprojektowany pod kątem efektywności energetycznej.
Czytaj także: Eurobike 2026: rower który „rozmawia” z samochodem
Warto być tu szczerym wobec czytelnika: 72 godziny to wciąż nie są tygodnie. Garmin pozostaje niedościgniony pod względem samej długości działania na baterii. Dla kogoś, kto wybiera zegarek wyłącznie do wielodniowych wypraw bez dostępu do prądu, różnica nadal będzie odczuwalna. Natomiast dla osoby, która korzysta z Ultra na co dzień i od czasu do czasu wyrusza na weekend w teren, poprawa z dwóch, trzech dni do ponad trzech dób może być tym brakującym argumentem, by nie rezygnować z ekosystemu Apple na rzecz Garmina. To nie rewolucja, ale konkretna, realna poprawa.
Zachować ostrożność: to wciąż przecieki, a nie oficjalne specyfikacje. Apple nie potwierdziło żadnych z tych informacji, a historia pokazuje, że nie wszystkie zapowiadane funkcje trafiają do finalnego produktu.
Procesor T8320, efektywność zamiast samej mocy
Sercem nowego zegarka ma być układ T8320, następna generacja chipa Apple przeznaczona do urządzeń ubieralnych. Chip ma nie tylko płynniej obsługiwać aplikacje, ale też umożliwić monitorowanie zdrowia w czasie rzeczywistym oraz dokładniejszą lokalizację GPS, bez nadmiernego drenowania baterii.
Z praktycznego punktu widzenia procesor ma samodzielnie decydować, którym funkcjom przydzielić energię w chwili, gdy bateria jest na wyczerpaniu. Zegarek miałby więc działać niezawodnie nawet po kilkudziesięciu godzinach bez ładowania, ograniczając się do najważniejszych funkcji. To nie jest nowe podejście w branży, podobne mechanizmy stosuje właśnie Garmin, ale fakt, że Apple miałoby wbudować je głęboko na poziomie chipa, a nie tylko oprogramowania, jest interesującą zmianą filozofii projektowania.
Pojawia się tu jednak pytanie, którego źródło nie rozstrzyga: czy fizyczne ograniczenia tak małej obudowy pozwalają na baterię zdolną do pracy przez ponad trzy doby bez kompromisów w wyświetlaczu lub mocy czujników? Na razie nie wiadomo, jakie ewentualne ustępstwa poczyniono.d T8320, następna generacja chipa Apple przeznaczona do urządzeń ubieralnych. Chip ma nie tylko płynniej obsługiwać aplikacje, ale też umożliwić monitorowanie zdrowia w czasie rzeczywistym oraz dokładniejszą lokalizację GPS, bez nadmiernego drenowania baterii.
Z praktycznego punktu widzenia procesor ma samodzielnie decydować, którym funkcjom przydzielić energię w chwili, gdy bateria jest na wyczerpaniu. Zegarek miałby więc działać niezawodnie nawet po kilkudziesięciu godzinach bez ładowania, ograniczając się do najważniejszych funkcji. To nie jest nowe podejście w branży, podobne mechanizmy stosuje właśnie Garmin, ale fakt, że Apple miałoby wbudować je głęboko na poziomie chipa, a nie tylko oprogramowania, jest interesującą zmianą filozofii projektowania.
Pojawia się tu jednak pytanie, którego źródło nie rozstrzyga: czy fizyczne ograniczenia tak małej obudowy pozwalają na baterię zdolną do pracy przez ponad trzy doby bez kompromisów w wyświetlaczu lub mocy czujników? Na razie nie wiadomo, jakie ewentualne ustępstwa poczyniono.
Touch ID w zegarku, koniec z wpisywaniem haseł
Według przecieków Ultra 4 ma otrzymać Touch ID, czyli czytnik linii papilarnych znany z iPhone’ów i MacBooków. Miałby się znaleźć w bocznym przycisku lub pod wyświetlaczem.
Co to oznacza w praktyce? Szybsze odblokowywanie zegarka, autoryzację płatności Apple Pay jednym dotknięciem oraz wygodniejszy dostęp do wrażliwych danych zdrowotnych, bez mozolnego stukania hasła na małym ekranie. Dla kogoś trenującego w rękawiczkach lub z mokrymi rękami to zmiana, którą poczuje na własnej skórze przy pierwszym użyciu. Bezpieczeństwo nie spada, odcisk palca to ten sam mechanizm weryfikacji, któremu ufamy w iPhone’ach i MacBookach od lat.
Smuklejszy kształt i osiem czujników, elegancja bez utraty odporności
Zegarek ma być o 15% cieńszy i lżejszy od swoich poprzedników. To dobra wiadomość zwłaszcza dla osób z węższymi nadgarstkami, którym dotychczasowy rozmiar Ultra przeszkadzał w codziennym noszeniu. Zmiana sylwetki nie ma się jednak odbić na wytrzymałości, zegarek nadal ma być odporny na ekstremalne warunki.
Wraz ze smuklejszą obudową mają pojawić się ulepszone czujniki zdrowotne. Tu warto postawić pytanie, które źródło pomija: czy to technologiczna nowość, czy marketingowy retusz? Pomiar ciśnienia krwi to funkcja, z którą producenci smartwatchy zmagają się od lat z różnym skutkiem. Jeśli Apple rzeczywiście wdroży go rzetelnie, byłoby to coś realnie nowego. Jeśli nie, będzie to kolejna pozycja na liście specyfikacji, której w praktyce nikt nie ufa.
Jeśli jednak te funkcje trafią do finalnego produktu w działającej formie, Ultra 4 przestanie być gadżetem stricte dla sportowców i stanie się urządzeniem zdrowotnym dla znacznie szerszej grupy użytkowników.
Czy warto czekać? Perspektywa kupującego
Dla kogoś, kto dziś stoi przed wyborem między Apple Watch Ultra a zegarkiem Garmin i kluczowym kryterium jest bateria, odpowiedź jest prosta: Garmin wciąż wygrywa pod tym względem bezapelacyjnie i nic w tych przeciekach tego nie zmienia. Ale Ultra 4, jeśli doniesienia się potwierdzą, przestaje być produktem z poważną skazą. Staje się zegarkiem, który można nosić przez kilka dni bez myślenia o ładowarce, który jest mniej kłopotliwy fizycznie i który głębiej integruje się z ekosystemem Apple.
Dla obecnych użytkowników Ultra, pytanie brzmi inaczej: czy smuklejsza obudowa, ponad trzy doby na baterii i Touch ID to wystarczający powód do wymiany? To zależy od tego, jak bardzo obecne ograniczenia im doskwierają. Dla nowych klientów wahających się między platformami, Ultra 4 może być pierwszym modelem, który naprawdę nie wymaga kompromisów.
Do oficjalnej prezentacji wszystko, co czytacie, łącznie z tym artykułem, opiera się na niezweryfikowanych przeciekach.
Najczęściej zadawane pytania
Kiedy zostanie zaprezentowany Apple Watch Ultra 4?
Data premiery nie jest jeszcze znana. To nieoficjalne informacje, Apple nie potwierdziło żadnych szczegółów.
Ile ma wytrzymać bateria w Apple Watch Ultra 4 i czy to przełom wobec Garmina?
Przecieki wskazują na żywotność przekraczającą 72 godziny przy normalnym użytkowaniu. To wyraźna poprawa względem obecnych dwóch, trzech dni, ale wciąż znacznie mniej niż to, co oferują topowe zegarki Garmin działające przez wiele tygodni. Dla użytkowników weekendowych i sportowców miejskich to realna różnica; dla alpinistów planujących wielodniowe wyprawy, wciąż niewystarczająca.
Co to jest Touch ID i do czego służy w zegarku?
Touch ID to czytnik linii papilarnych, który rozpoznaje odcisk palca. W zegarku ma umożliwić odblokowywanie zegarka, autoryzację płatności Apple Pay i dostęp do danych zdrowotnych bez wpisywania hasła, szczególnie przydatne podczas treningu lub w rękawiczkach.
O ile cieńszy będzie Apple Watch Ultra 4 od poprzedników?
Przecieki wskazują na zmniejszenie grubości o około 15% w porównaniu z poprzednimi modelami, przy zachowaniu tej samej odporności na uszkodzenia mechaniczne i warunki atmosferyczne.
Czy pomiar ciśnienia krwi i nawodnienia to nowość?
Technicznie, tak, dla Apple Watch. Producenci smartwatchy zmagają się jednak z rzetelnym pomiarem ciśnienia krwi od lat z różnym skutkiem. Czy Apple wdroży tę funkcję w sposób klinicznie użyteczny, czy tylko jako punkt na liście specyfikacji, tego przecieki nie rozstrzygają. Warto zachować ostrożność do oficjalnej prezentacji.
Fot. Janothan Parker / Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)

Proponuję zapoznać się z faktami. Nowy Fenix nie trzyma już tygodnie, a bliżej tygodnia. Dwa poziom pomiarów poza GPS jest gorzej niż zly. Sam mam Epixa i nim dłużej używam, tym bardziej uważam że to straszny gniot. Nie bez przyczyny wielu użytkowników kupuje Whoop’a. Pomiar snu czy parametrów zdrowotnych nie nadają się do niczego.
72h to 3dni…jakies nieporozumienie,żaden to postep