Berlin, kot w logo i spór o nazwę: rosyjska opozycja buduje własną partię
12.06.2026

Rosyjska opozycja buduje własną partię w Niemczech

Redakcja
Redakcja
Świat
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

W Berlinie trwa zjazd założycielski partii rosyjskiej opozycji. Ilja Jaszyn, były współpracownik Nawalnego, chce dać emigrantom polityczną reprezentację.

Zjazd w Berlinie: kot, banery i zamknięte drzwi

W dniach 12 i 13 czerwca w Berlinie odbywa się zjazd założycielski nowej partii politycznej rosyjskiej opozycji. Na zdjęciach z kongresu, publikowanych przez media i samych delegatów, widoczne są banery z napisem „Siły Pokojowe Rosji” oraz charakterystyczne logo ugrupowania – stylizowany wizerunek kota.

Pierwszy dzień obrad zaplanowano za zamkniętymi drzwiami – to czas na wybór kierownictwa, przyjęcie deklaracji, manifestu i statutu partii. Dopiero drugiego dnia do sali mają zostać wpuszczeni przedstawiciele mediów.

Czytaj takze: Harówa po polsku: pracujemy więcej niż prawie cała Unia, ale czy naprawdę efektywniej?

Kim jest Ilja Jaszyn?

Twarzą przedsięwzięcia jest Ilja Jaszyn – rosyjski opozycjonista i były współpracownik Aleksieja Nawalnego. Zamiar założenia partii zapowiedział już w marcu. Berlin jako siedziba ugrupowania to wybór nieprzypadkowy: właśnie tu skupia się duża część rosyjskich dysydentów. Jaszyn długo nie ujawniał nawet nazwisk osób tworzących komitet organizacyjny, opisując je jedynie jako mieszankę doświadczonych polityków i młodych entuzjastów.

Czytaj takze: KO liderem, PiS traci, a ugrupowanie Brauna rośnie. Nowy sondaż wyborczy zaskakuje

Spór o nazwę: historia w tle

Choć logo z kotem jest już gotowe, partia wciąż formalnie nie ma nazwy. Komitet organizacyjny zaproponował „Pokojowe Siły Rosji”, co – jak przyznał sam Jaszyn – wywołało, zgodnie z oczekiwaniami, burzę w mediach społecznościowych. W obiegu pojawiła się również propozycja nazwy „Pokojowa Rosja”. Według Jaszyna nawiązuje ona do słów, które Aleksiej Nawalny wypowiedział w grudniu 2011 roku podczas protestu w Moskwie, gromadzącego sto tysięcy uczestników – mówiąc wówczas o tym, że zebrani stanowią siłę pokojową, choć zebrało się ich dość, by szturmować Kreml.

Czytaj takze: Londyn wyznaczył pięć warunków pokoju dla Ukrainy. Polska przy tym stole nie siedziała

Komentarze (0)