[DO REDAKCJI] Cypr staje po stronie Polski w batalii o unijną kasę. Niemcy wściekłe
02.06.2026

Cypr staje po stronie Polski w batalii o unijną kasę. Niemcy wściekłe

Redakcja
Redakcja
Świat
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Cypr jako prezydencja UE może odrzucić żądania Niemiec ws. cięć w budżecie 2028–2034. Polska i Włochy odetchną z ulgą. Co się święci w Brukseli?

Wielka przepychanka o unijne miliardy nabiera tempa. Cypr, który trzyma właśnie stery w Radzie UE, szykuje się do postawienia na swoim — wbrew oczekiwaniom Niemiec i Holandii. Jeśli Nikozja dotrzyma słowa, Polska i kilkanaście innych krajów może odetchnąć z ulgą przed kluczowym szczytem w połowie czerwca.

O co tyle hałasu? Chodzi o gigantyczny budżet Unii Europejskiej na lata 2028–2034. Komisja Europejska zaproponowała wydatki rzędu 1,8 biliona euro, a po doliczeniu spłat pandemicznego zadłużenia łączna suma zbliżałaby się do 2 bilionów euro. Jak podaje POLITICO, powołując się na czterech unijnych dyplomatów, Cypr zamierza odrzucić żądania bogatszych państw członkowskich, domagających się poważnego okrojenia tej kwoty.

Bogaci kontra reszta Europy

Niemcy i Holandia — kraje, które wpłacają do wspólnej kasy więcej, niż z niej otrzymują — naciskały na Nikozję, by radykalnie podcięła wydatki w stosunku do propozycji Komisji. Argumentowały przy tym słabym wzrostem gospodarczym i napiętymi budżetami krajowymi. Mówiąc wprost: nie chcą płacić więcej do Brukseli.

Po drugiej stronie barykady stoi koalicja aż 16 państw, w skład której wchodzą m.in. Polska, Włochy i Hiszpania. Ten obóz zdecydowanie sprzeciwia się cięciom w dwóch obszarach: dopłatach dla rolników i rybaków oraz wsparciu dla biedniejszych regionów. Nie bez powodu — te dwie pozycje stanowią niemal połowę całego unijnego budżetu i trafiają bezpośrednio do rządów narodowych. Dla takich krajów jak Polska to realne pieniądze na konkretne cele.

Cypr finalizuje swój dokument negocjacyjny

Dyplomaci cypryjscy zakończyli właśnie tygodnie konsultacji z ambasadorami państw członkowskich. Według POLITICO, nowe dane budżetowe Nikozja ma przedstawić do 10 czerwca. Przygotowywany dokument — tzw. negobox — to zestawienie konkretnych kwot i podziału wydatków, które stanie się podstawą do dalszych rozmów.

Wiceminister ds. europejskich Cypru Marilena Raouna przyznała w ubiegłym tygodniu, że w najtrudniejszych kwestiach dostrzega „obszary kompromisu”, nie zdradzając jednak szczegółów. Słowa ostrożne, ale w dyplomatycznym świecie taki sygnał coś znaczy.

Czerwcowy szczyt zapowiada się gorąco

Prawdziwa rozgrywka czeka nas na szczycie zaplanowanym na 18–19 czerwca, kiedy przywódcy państw UE zasiądą do debaty nad cypryjskim dokumentem negocjacyjnym. Jeśli Nikozja rzeczywiście oprze się presji Berlina i Hagi, kraje południa i wschodu Europy mogą świętować taktyczny sukces w tej wielomiesięcznej batalii budżetowej.

Warto przy tym pamiętać, że propozycja Komisji Europejskiej z ubiegłego roku zakładała istotne przesunięcie priorytetów — część środków miała odpłynąć od rolnictwa i wsparcia regionalnego w kierunku obronności i wzmacniania konkurencyjności. To właśnie ten kierunek najbardziej niepokoi Warszawę, Rzym i Madryt, bo uszczupla fundusze, na których przez lata opierał się ich rozwój.

Jedno jest pewne: europejska polityka budżetowa rzadko bywa nudna, a czerwiec 2026 roku może okazać się jednym z bardziej burzliwych rozdziałów w historii unijnych negocjacji finansowych.

Komentarze (0)