Szokujące sceny we wrocławskiej prokuraturze! Grzegorz Braun, europarlamentarzysta znany ze skandalicznych zachowań, po raz kolejny zakpił z polskiego wymiaru sprawiedliwości. Gdy śledczy zaczęli czytać mu zarzuty, polityk po prostu wstał i wyszedł z budynku, zostawiając osłupiałych urzędników. Tym razem jednak miarka się przebrała. Prokurator Generalny Waldemar Żurek wydał bezprecedensowy rozkaz: koniec z prośbami, czas na […]
Szokujące sceny we wrocławskiej prokuraturze! Grzegorz Braun, europarlamentarzysta znany ze skandalicznych zachowań, po raz kolejny zakpił z polskiego wymiaru sprawiedliwości. Gdy śledczy zaczęli czytać mu zarzuty, polityk po prostu wstał i wyszedł z budynku, zostawiając osłupiałych urzędników. Tym razem jednak miarka się przebrała. Prokurator Generalny Waldemar Żurek wydał bezprecedensowy rozkaz: koniec z prośbami, czas na kajdanki!
Braun wychodzi w trakcie
To miało być rutynowe przesłuchanie w sprawie dramatycznych wydarzeń ze szpitala w Oleśnicy, gdzie Braun miał bezprawnie więzić lekarkę. Ale z tym politykiem nic nie jest rutynowe. Gdy prokurator otworzył akta, by oficjalnie ogłosić zarzuty, europoseł uznał, że ma ciekawsze rzeczy do roboty. Bez słowa wyjaśnienia opuścił gabinet i zniknął na ulicach Wrocławia.
Damian Pownuk, rzecznik wrocławskiej prokuratury, nie kryje zażenowania całą sytuacją:
W trakcie ogłaszania mu zarzutów pan Grzegorz Braun samowolnie i bez zgody prokuratora opuścił gabinet, po czym oddalił się z budynku prokuratury. Zachowanie to uniemożliwiło zakończenie czynności procesowej, jednakże nie było podstaw prawnych do jego zatrzymania. Grzegorzowi Braunowi przysługuje bowiem immunitet.
Śledczy musieli bezradnie patrzeć, jak polityk odchodzi, bo chroni go europejski immunitet. Ale to był ostatni taki popis bezkarności.
Żurek grzmi: Koniec z lekceważeniem państwa!
Informacja o „ucieczce” Brauna błyskawicznie dotarła do Warszawy. Prokurator Generalny Waldemar Żurek zareagował ostro i natychmiastowo. Na platformie X (dawny Twitter) zapowiedział koniec „świętych krów” w polskiej polityce. Żurek uznał, że skoro Braun nie potrafi zachować się jak cywilizowany obywatel, prokuratura musi użyć siły.
Waldemar Żurek wydał podległym mu śledczym jasne i twarde polecenie:
Wobec uporczywego lekceważenia procedur i jawnych prób stawiania się ponad prawem, wydałem prokuratorom polecenie: przy każdym wniosku o uchylenie immunitetu europosłowi Braunowi, ma być składany równocześnie wniosek o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie. Koniec z lekceważeniem instytucji państwa.
Oznacza to, że jeśli Parlament Europejski zgodzi się na wnioski Żurka, Grzegorz Braun nie będzie już „zapraszany” na przesłuchania. Pod jego domem mogą pojawić się funkcjonariusze, którzy w kajdankach doprowadzą go przed oblicze prokuratora.
Czy Parlament Europejski wyda Brauna?
Lider Konfederacji Korony Polskiej już teraz jest rekordzistą pod względem liczby postępowań. Zarzuty, które chcą mu postawić śledczy, są poważne – od znieważania funkcjonariuszy po naruszanie nietykalności cielesnej. Do tej pory europoseł czuł się pewnie za zasłoną immunitetu, ale pętla wokół niego zaciska się coraz mocniej.
Po ostatnim „numerze” we Wrocławiu, prokuratura ma w ręku potężny argument dla unijnych urzędników: Braun nie współpracuje, lecz aktywnie utrudnia śledztwo. Jeśli Bruksela powie „tak”, skandalista może stać się pierwszym polskim europosłem, który na przesłuchanie pojedzie radiowozem. Jedno jest pewne – Prokurator Generalny nie zamierza dłużej tolerować tego spektaklu.

Komentarze (0)