07.04.2026

Czarny wtorek na stacjach paliw. LPG na granicy 4 zł, diesel coraz bliżej 8 zł

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
Newsy
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

7 kwietnia zapisze się w pamięci kierowców jako dzień wyraźnego zwrotu na rynku paliw. Już od wczesnych godzin porannych na stacjach w całym kraju widać było jedno: prognozy analityków przestały być teorią, a stały się rzeczywistością. Szczególnie boleśnie odczuwają to użytkownicy aut z instalacją LPG, dla których kończy się era taniego tankowania.

Ceny paliw rosną zgodnie z rządowym limitem

Nowe maksymalne stawki ogłoszone przez Ministerstwo Energii szybko znalazły odzwierciedlenie na pylonach cenowych. Benzyna 95 kosztuje obecnie około 6,21 zł za litr, benzyna 98 – 6,82 zł, a olej napędowy dochodzi do 7,87 zł. W praktyce oznacza to niemal pełne „wyrównanie” cen na największych stacjach.

Eksperci nie mają złudzeń – to jeszcze nie koniec. Diesel może w najbliższych dniach przekroczyć psychologiczną granicę 8 zł za litr. Wpływ na to ma przede wszystkim sytuacja międzynarodowa oraz rosnące ceny ropy naftowej, które po napięciach geopolitycznych przekroczyły poziom 100 dolarów za baryłkę.

LPG poza systemem – i coraz droższe

Największe zaskoczenie dotyczy jednak autogazu. LPG nie został objęty żadnym mechanizmem ochronnym, co sprawia, że jego cena rośnie szybciej i bardziej chaotycznie niż w przypadku benzyny czy diesla.

Jeszcze niedawno prognozy zakładały maksymalnie około 3,79 zł za litr. Tymczasem rzeczywistość już je wyprzedziła – na części stacji ceny sięgają 3,99 zł. To zaledwie krok od granicy 4 zł, która jeszcze niedawno wydawała się nieosiągalna.

Różnice między stacjami są przy tym wyraźne. W niektórych miejscach LPG kosztuje około 3,79 zł i wydaje się „tańszą opcją”, podczas gdy gdzie indziej niemal dobija do 4 zł. To pokazuje, że rynek gazu działa dziś znacznie mniej stabilnie niż w przypadku pozostałych paliw.

3,5 mln kierowców pod presją

Podwyżki szczególnie dotykają ogromną grupę użytkowników – w Polsce jeździ około 3,5 mln samochodów na LPG. To często osoby, które wybrały gaz jako najtańszą alternatywę dla benzyny.

Wzrost cen uderza najmocniej w:

  • mieszkańców mniejszych miejscowości,
  • osoby o niższych dochodach,
  • kierowców zawodowych, np. taksówkarzy,
  • drobnych przedsiębiorców i rolników.

Organizacje branżowe apelowały o objęcie LPG obniżką VAT, jednak rząd jasno zadeklarował, że na ten moment nie ma takich planów.

Polska liderem LPG… z coraz wyższymi cenami

Polska pozostaje europejskim liderem pod względem liczby samochodów na gaz i infrastruktury – działa tu kilka tysięcy stacji oferujących LPG. Paradoks polega na tym, że mimo tej pozycji kierowcy płacą dziś za autogaz najwięcej od lat.

Co dalej?

Wszystko wskazuje na to, że najbliższe tygodnie nie przyniosą ulgi. Jeśli ceny ropy utrzymają się na wysokim poziomie, podwyżki mogą być kontynuowane. W przypadku LPG dodatkowym problemem pozostaje brak regulacji, co oznacza większą podatność na wahania rynku.

Jedno jest pewne – tanie tankowanie staje się przeszłością, a kierowcy muszą przygotować się na nową, droższą rzeczywistość.

Komentarze (0)