19.11.2025

Darłowo: 1,84 promila, Mercedes i błyskawiczny wyrok. Jak 64-latek odzyskał prawo jazdy w zaledwie tydzień?

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
Newsy
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Sprawa, która miała być jedną z wielu rutynowych notatek w policyjnej kronice, okazała się zaskakującą historią o błyskawicznym postępowaniu sądowym, niecodziennych decyzjach i pytaniach o sensowność walki z nietrzeźwymi kierowcami. 64-letni Mariusz Sz., darłowski przedsiębiorca zatrzymany za jazdę pod wpływem alkoholu, stracił prawo jazdy… tylko na kilka dni. I choć policja zatrzymała go na gorącym uczynku z wynikiem 1,84 promila alkoholu, finał sprawy wygląda zupełnie inaczej, niż można by się spodziewać.

Rutynowa kontrola, wysoki wynik i jasna sytuacja

20 października 2025 roku policja w Darłowie zatrzymała Mercedesa prowadzonego przez 64-letniego mężczyznę. Badanie alkomatem nie pozostawiło wątpliwości – 1,84 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Kierowca, zgodnie z procedurą, stracił prawo jazdy, a sprawa trafiła na ścieżkę sądową. Wszystko wskazywało na to, że czeka go typowy, surowy wyrok, jakiego można spodziewać się przy tak wysokim stężeniu alkoholu.

Sąd działa ekspresowo – i zaskakująco łagodnie

Tymczasem już kolejnego dnia, 21 października, Mariusz Sz. stawił się przed Sądem Rejonowym w Sławnie. Postępowanie potoczyło się błyskawicznie. Sąd uznał 64-latka za winnego prowadzenia w stanie nietrzeźwości, ale… warunkowo umorzył postępowanie na okres dwóch lat próby. Dodatkowo zasądził świadczenie pieniężne w wysokości 5 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.

Co najważniejsze – decyzja nie zawierała zakazu prowadzenia pojazdów.

Wyrok uprawomocnił się po czterech dniach, 25 października. Dwa dni później, 27 października, Mariusz Sz. odzyskał dokumenty uprawniające go do kierowania pojazdami. Stało się to… jeszcze przed publikacją notatki, która informowała o utracie prawa jazdy.

Przepisy swoje, życie swoje?

Od czasu zaostrzenia przepisów wiele mówi się o obowiązku orzekania przepadku samochodu w przypadku kierowania z zawartością co najmniej 1,5 promila alkoholu. Sąd może odstąpić od tej decyzji tylko w wyjątkowych, szczególnie uzasadnionych przypadkach. Czy w tej sprawie zaszły takie okoliczności? Nie wiadomo – uzasadnienia decyzji nie upubliczniono.

Jedno jest pewne: w sytuacji, w której policja regularnie publikuje statystyki zatrzymań pijanych kierowców, a władze zapowiadają zwiększenie bezpieczeństwa na drogach, tak szybkie odzyskanie prawa jazdy przez zatrzymanego z prawie dwoma promilami musi budzić emocje i pytania mieszkańców.

Bezpieczeństwo na drogach – teoria kontra praktyka

Sprawa Mariusza Sz. wyraźnie pokazuje, że nawet w dobie zaostrzonych przepisów los nietrzeźwych kierowców może potoczyć się różnie. Policja wyłapuje, sądy orzekają – ale czy obie strony grają do jednej bramki? Czy lokalne drogi faktycznie stają się bezpieczniejsze?

Na razie mieszkańcy powiatu mogą odnieść wrażenie, że surowość prawa istnieje tylko na papierze, a życie dopisuje do niego zupełnie inny scenariusz.

Oświadczenie kierowcy

Po publikacji artykułu, we wiadomości skierowanej do redakcji kierowca wysłał swoje oświadczenie, którego treść zamieszczamy poniżej:

Przepraszam za swoje nieodpowiedzialne postępowanie, za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu i spowodowanie zagrożenia na drodze. 

Decyzja o prowadzeniu samochodu pod wpływem alkoholu była najgorszą decyzją w moim życiu.
Nie znajduję słów usprawiedliwienia i słów, którymi mógłbym wyrazić, jak bardzo jest mi przykro i jak bardzo wstydzę się tej decyzji. 

Szczerze żałuję i głęboko przepraszam wszystkich, których postawiłem w trudnej sytuacji swoim zachowaniem i zawiodłem. To nie powinno się wydarzyć. 

Komentarze (5)

Skomentuj Józef Szpak Anuluj pisanie odpowiedzi

  • ilovewro pisze:

    Piszesz mądrze i z wyczuciem.Dobrze się to czytało. Treść dobrze wyważona – nie za dużo, nie za mało. Zapisuję stronę – za jakiś czas będę chciał tu wrócić, żeby poczytać nowe mam nadzieje równie dobre teksty.

  • retru pisze:

    Spełnione wszystkie przesłanki do zastosowania art 66 KK o warunkowym umorzeniu postępowania. Jeśli nie w tym to w jakich przypadkach ma być on stosowany? Nie widzę tu nic bulwersującego

  • Kolo pisze:

    Jazda po pijaku z dwoma promilami to nic wielkiego. Popieram sąd w Sławnie, że umarza takie rzeczy i nie zawraca sobie głowy pijanymi kierowcami.

  • RAK pisze:

    Polecam reportaż Łukasza Zboralskiego https://www.youtube.com/watch?v=lOZiViHMXMU

    Pani Sędzio Anno Zielińska – nie życzę sobie takich wyroków w imieniu Rzeczpospolitej.

  • Józef Szpak pisze:

    Jeśli tego P. Mariusza potrąci jakiś inny pijany kierowca to na pewno poszkodowany p. Mariusz zdobędzie się na wyrozumiałość.