Omega Speedmaster nie powstała z myślą o kosmosie – był to chronograf dla kierowców wyścigowych i pilotów. Na Księżyc trafiła po formalnych testach NASA z 1965 roku, w których pokonała Rolexa i Longines-Wittnauer. Do dziś pozostaje jedynym zegarkiem certyfikowanym do spacerów kosmicznych EVA.
Zanim Omega Speedmaster stała się symbolem podboju kosmosu, była zwykłym chronografem sportowym projektowanym z myślą o kierowcach wyścigowych. Na Księżyc trafiła dopiero po latach testów laboratoryjnych NASA, rywalizacji z Rolexem i Longines-Wittnauer oraz po konfrontacji z anegdotą, która krążyła w oficjalnych materiałach marki, choć były inżynier NASA nazwał ją wprost całkowitym wymysłem.
Najważniejsze:
- Speedmaster powstał w 1957 roku jako chronograf sportowo-wyścigowy, nie zegarek do lotów kosmicznych
- NASA wybrała go w marcu 1965 roku po serii ekstremalnych testów, w których pokonał Rolexa i Longines-Wittnauer
- Wersja Professional z mechanizmem Kalibr 321 jako pierwsza znalazła się na ręce astronauty chodzącego po Księżycu podczas misji Apollo 11
- Do dziś Speedmaster Professional jest jedynym zegarkiem certyfikowanym przez NASA do spacerów kosmicznych (EVA, działań poza pojazdem kosmicznym)
Od torów wyścigowych do legendy zegarmistrzostwa
Chronografy, zegarki ze stoperem pozwalającym mierzyć czas niezależnie od bieżącego wskazania godziny, istniały już od końca XIX wieku. Omega miała w tej dziedzinie spore doświadczenie jeszcze przed 1957 rokiem: wcześniej wypuściła model 28.9, swój pierwszy mały chronograf na rękę, i pełniła funkcję oficjalnego mierzącego czas podczas igrzysk olimpijskich. Speedmaster był więc naturalnym krokiem dla marki z takim zapleczem, ale krokiem obliczonym na sport i wyścigi, nie na kosmos.
Pierwsza wersja Speedmastera, oznaczona jako CK 2915, napędzana była mechanizmem Kalibr 321. Ten ruch zaprojektował w 1946 roku Albert Piguet z firmy Lemania, przejętej w 1932 roku przez spółkę matkę Omegi, Société Suisse pour l’Industrie Horlogère. Nazwa Speedmaster wzięła się od tachymetrycznej skali na obrotowej ramce zegarka, podziałki pozwalającej przeliczyć czas pokonania danego dystansu na prędkość, oraz od konwencji nazewniczej wcześniejszych modeli Omegi: Seamastera i Railmastera.
Czytaj także: Mascara, która nie rozmazuje się w upale – jak działa technologia tubing i czy warto po nią sięgnąć?
Już pierwszy Speedmaster miał cechy, które do dziś rozpoznają fani marki: trzy dodatkowe tarcze chronografu mierzące godziny, minuty i sekundy, wypukłe szkło z tworzywa Hésalite oraz proste, kontrastowe indeksy. Jedną różnicą wobec późniejszych wersji był kształt wskazówek, tzw. broad arrow, strzała, z których model szybko zrezygnował.
Kolejne wcielenia w drodze do miana Professional, co zmieniało się i dlaczego
W 1959 roku pojawiła się druga wersja, CK 2998, z czarną aluminiową ramką Base 1000. Zmiana ramki nie była kosmetyczna: aluminium zastąpiło szczotkowaną stal, co poprawiło czytelność skali w różnych warunkach oświetleniowych. Później zaktualizowano model do wersji 2998-2 z ramką tachymetryczną i wskazówkami alpha, bardziej eleganckimi i lepiej czytelnymi przy słabym świetle niż oryginalne strzałkowe końcówki.
W 1963 roku model zmienił się w referencji ST 105.002, wciąż ze wskazówkami alpha, a niecały rok później pojawiła się ST 105.003 z prostymi wskazówkami baton, każda kolejna zmiana oznaczała drobne dopracowanie ergonomii lub czytelności, które dla pilota i kierowcy, odczytującego wskazania ułamek sekundy, miało realne znaczenie. Kulminacją tej ewolucji była ST 105.012: pierwsza wersja z napisem Professional na tarczy i asymetryczną kopertą chroniącą przyciski chronografu oraz koronkę przed przypadkowym uruchomieniem lub uszkodzeniem.
Czytaj także: Honor X80 Pro Max – smartfon z baterią 11 000 mAh, który chce zastąpić powerbank
Wszystkie te wczesne modele dzieliły jeden mechanizm, Kalibr 321. Zastąpił go dopiero w latach 1968–1969 Kalibr 861, używany później w słynnym Moonwatchu. Zegarki noszone podczas misji Apollo 11 to jeszcze egzemplarze z 1967 roku z Kalibrem 321, to właśnie one, a nie modele z nowym mechanizmem, były na Księżycu.
Dlaczego pilotowi w ogóle był potrzebny stoper
Chronografy zaczęły swoją karierę w wojsku, przy obsłudze artylerii. Szybko okazały się niezastąpione tam, gdzie liczyła się precyzja przy dużych prędkościach: u pilotów, kierowców wyścigowych i marynarzy podwodnych, dla których nawigacja bez widoczności opierała się właśnie na dokładnym pomiarze czasu. Pozwalały skalibrować zużycie paliwa czy trajektorię lotu, co przekładało się bezpośrednio na bezpieczeństwo i efektywność.
Kiedy prezydent Eisenhower zdecydował, że do programu Mercury dopuszczeni zostaną wyłącznie piloci testowi, obecność chronografu na ich rękach stała się niemal pewnikiem. Środowisko, które miało polecieć w kosmos, chronografem posługiwało się już od lat, brakowało tylko pytania, który model sprawdzi się w warunkach nieosiągalnych na ziemskim torze testowym.
Trzech kandydatów, jeden zwycięzca, kulisy procesu wyboru
Trzy lata przed oficjalną kwalifikacją Speedmastera astronauta Wally Schirra zabrał swój prywatny egzemplarz CK 2998 na pokład misji Mercury-Atlas 8, Sigma 7. Był pierwszym człowiekiem, który nosił Speedmastera w kosmosie, ale to była jego osobista decyzja, nie efekt żadnej procedury NASA.
Czytaj także: Blancpain Fifty Fathoms Tech: zegarek nurkowy z lunetą na trzy godziny wchodzi do stałej kolekcji
Formalny proces wyglądał inaczej. NASA zebrała oferty od marek już znanych pilotom wchodzącym w skład rosnącego korpusu astronautów. Pod uwagę brano między innymi Breitlinga, Rolexa i Omegę. Hamilton zgłosił zegarek kieszonkowy i odpadł od razu, zostawiając trzech pretendentów: Rolexa, Longines-Wittnauer i Omegę. Wszystkie testowane egzemplarze były mechanicznymi zegarkami z ręcznym naciągiem, pierwszy automatyczny chronograf oraz pierwszy zegarek kwarcowy pojawiły się dopiero w 1969 roku, gdy program kosmiczny był już w pełnym toku. Nie było więc mowy o nowoczesnej elektronice czy baterii: liczyła się wyłącznie precyzja mechaniki.
Jedenaście testów, które oddzielały zegarek od historii
Testy zaprojektowano tak, by odwzorować każdy ekstremalny scenariusz, z jakim mógł się zetknąć zegarek w czasie misji kosmicznej. Nie chodziło tylko o wytrzymałość mechanizmu, chodziło o to, by zegarek działał dokładnie wtedy, gdy astronauta potrzebował go najbardziej.
| Rodzaj testu | Warunki | Co sprawdzał w praktyce |
|---|---|---|
| Wysoka temperatura | 48 godzin w 71°C, następnie 30 minut w 93°C | Wytrzymałość mechanizmu i smarów w przegrzanym kokpicie lub na powierzchni nagrzewanej przez słońce w próżni |
| Niska temperatura | 4 godziny w -18°C | Działanie mechanizmu po stronie nocnej orbity lub w cieniu Księżyca |
| Cykle temperaturowe w niemal próżni | 15 cykli grzania do 71°C i chłodzenia do -18°C, po 45 minut każdy, przy ciśnieniu 10⁻⁶ atm | Odporność na gwałtowne zmiany temperatury podczas przechodzenia między słońcem a cieniem na orbicie |
| Wilgotność | 250 godzin między 20°C a 71°C przy wilgotności 95% | Odporność na pot i wilgoć wewnątrz skafandra podczas długich spacerów kosmicznych |
| Środowisko tlenowe | Czysty tlen, 71°C, 48 godzin | Bezpieczeństwo w kabinach statków Apollo wypełnionych czystym tlenem pod ciśnieniem |
| Wstrząsy | Sześć uderzeń 40g z różnych kierunków | Przeżycie separacji stopni rakiety i innych gwałtownych przeciążeń przy starcie i lądowaniu |
| Przyspieszenie liniowe | Od 1 do 7,25g w ciągu 333 sekund | Działanie mechanizmu podczas przyspieszenia przy starcie rakiety |
| Niskie ciśnienie | 90 minut w niemal próżni przy 71°C, potem 30 minut w 93°C | Funkcjonowanie w warunkach przestrzeni kosmicznej poza statkiem |
| Wysokie ciśnienie | 1,6 atm przez godzinę | Odporność na zwiększone ciśnienie wewnątrz skafandra lub kabiny |
| Wibracje | Trzy cykle po 30 minut, częstotliwość 5–2000 Hz | Przeżycie wibracji silników rakietowych podczas startu |
| Hałas akustyczny | 30 minut przy 130 dB, częstotliwość 40–10 000 Hz | Wytrzymałość na hałas silników przy starcie, porównywalny z hałasem w pobliżu silnika odrzutowego |
Testy zakończyły się w marcu 1965 roku wyborem Speedmastera, który przetrwał wszystkie próby, zachowując dokładność w granicach 5 sekund na dobę. Rolex i Longines-Wittnauer nie sprostały wymogom, źródło nie precyzuje, na którym etapie odpadły, ale sam fakt, że Speedmaster pozostał jedynym zegarkiem kwalifikowanym przez NASA do EVA aż do dziś, sugeruje, że przewaga nie była przypadkowa.
Legenda ze sklepu jubilerskiego, która nie wytrzymała konfrontacji z faktami
W materiałach prasowych Omegi powtarzana bywała anegdota, według której pracownicy NASA mieli po cichu kupić kilka komercyjnych chronografów w sklepie jubilerskim Corrigan’s w Houston, żeby ocenić ich przydatność do programów Gemini i Apollo. Jednak James Ragan, były inżynier NASA odpowiedzialny za testowanie sprzętu lotniczego w programie Apollo, zaprzeczył tej historii, nazywając ją, cytując dosłownie, „complete invention”, czyli całkowitym wymysłem. Według niego proces wyboru zegarka był formalnym postępowaniem ofertowym, a nie zakupem z półki sklepowej.
Ta historia ma swoją własną wymowę niezależnie od tego, która wersja jest prawdziwa. Jeśli NASA faktycznie przeprowadziła formalne przetargi, Speedmaster wygrał je ciężką pracą mechanizmu, nie przypadkiem. Jeśli zaś anegdota o Corrigan’s była elementem budowania wizerunku przez markę, to znaczy, że nawet Omega wiedziała, że legenda sprzedaje się lepiej niż przetargowe dokumenty.
Gemini, pierwszy spacer i krok na Księżycu
Gus Grissom i John Young jako pierwsi nosili oficjalnie zakwalifikowane Speedmastery podczas misji Gemini 3. Kilka miesięcy później Speedmaster Professional towarzyszył pierwszemu amerykańskiemu spacerowi kosmicznemu w ramach misji Gemini 4. To właśnie wersja Professional, znana dziś jako Moonwatch, zapisała się w historii jako pierwszy zegarek na ręce astronauty stąpającego po powierzchni Księżyca podczas misji Apollo 11.
Model ten pozostaje jednym z kilku zegarków dopuszczonych przez NASA do lotów kosmicznych, a jednocześnie jedynym, który wciąż ma certyfikat do spacerów kosmicznych poza statkiem, działań określanych jako EVA. To wyróżnienie, które przetrwało dekady i kolejne generacje technologii.
Co ta historia oznacza dla dzisiejszego czytelnika
Speedmaster nie zaczynał jako gadżet dla kolekcjonerów kosmicznych ciekawostek, był narzędziem pracy dla kierowców i pilotów. Dopiero twarde testy, rywalizacja z innymi markami i seria misji kosmicznych zbudowały mu status, którego żadna kampania marketingowa nie byłaby w stanie wykreować sama z siebie. To ważne rozróżnienie w epoce, gdy zegarki sprzedaje się głównie historią i skojarzeniami.
Dla kogoś, kto dziś przegląda ofertę Omegi, kluczowe jest jedno: pod nazwą Speedmaster kryją się zarówno historyczne modele z mechanizmem Kalibr 321 z ręcznym naciągiem, te, które faktycznie były na Księżycu, jak i późniejsze warianty oraz zupełnie inne modele analogowo-cyfrowe i automatyczne. Rodowód Moonwatcha dotyczy konkretnej linii, nie całej rodziny zegarków.
Zauważyć, że status certyfikowanego narzędzia NASA nie jest czymś, co Omega zdobyła raz i zachowuje z automatu. Speedmaster Professional pozostaje jedynym zegarkiem kwalifikowanym do EVA, co oznacza, że żaden z jego następców ani żaden konkurent nie zdołał powtórzyć tego wyniku w oficjalnych testach agencji. To fakt, który mówi więcej o konstrukcji zegarka niż jakikolwiek superlat w opisie produktu.
Najczęściej zadawane pytania
Czy Omega Speedmaster została zaprojektowana do lotów kosmicznych?
Nie. Powstała w 1957 roku jako sportowy chronograf wyścigowy, a do zastosowań kosmicznych trafiła dopiero po formalnych testach NASA zakończonych w marcu 1965 roku.
Który zegarek Omegi poleciał na Księżyc podczas Apollo 11?
Był to Speedmaster Professional z mechanizmem Kalibr 321, znany dziś jako Moonwatch, wyprodukowany jeszcze przed wprowadzeniem nowszego Kalibru 861.
Jakie marki rywalizowały z Omegą o kwalifikację NASA?
Pod uwagę brano między innymi Breitlinga, Rolexa i Hamiltona. Po odpadnięciu Hamiltona, który zgłosił zegarek kieszonkowy, w finale testów zmierzyły się Rolex, Longines-Wittnauer i Omega, ostatnia wygrała rywalizację.
Czy prawdą jest, że NASA kupiła zegarki potajemnie w sklepie w Houston?
Były inżynier NASA James Ragan nazwał tę anegdotę całkowitym wymysłem, mimo że przez lata pojawiała się w materiałach prasowych Omegi. Według niego wybór zegarka był wynikiem formalnego postępowania ofertowego.
Czy nowsze wersje Speedmastera z Kalibrem 861 też były certyfikowane przez NASA?
Speedmaster Professional pozostaje jednym z kilku zegarków kwalifikowanych przez NASA do lotów kosmicznych i jedynym dopuszczonym do EVA, natomiast szczegóły dotyczące procesu kwalifikacji kolejnych wariantów mechanizmu nie są jednoznacznie potwierdzone.
Fot. Omega / Wikimedia Commons (Public domain)

Komentarze (0)