Omega Speedmaster powstała w 1957 roku jako sportowy chronograf wyścigowy — i nikt nie planował wysyłać jej w kosmos. Jak zegarek z podziałką tachymetryczną pokonał Rolexa i Longines-Wittnauera w oficjalnym przetargu NASA, przetrwał próby gotowania, mrożenia i hałasu porównywalnego ze startem rakiety, i stał się jedynym zegarkiem dopuszczonym do spacerów kosmicznych — kwalifikacja z lat 60. obowiązuje do dziś.
Zanim Omega Speedmaster trafiła na nadgarstek astronauty spacerującego po Księżycu, testowano ją jak sprzęt wojskowy: gotowano w wysokiej temperaturze, mrożono, poddawano wstrząsom i bombardowano hałasem porównywalnym z hałasem startującej rakiety. Historia tego chronografu pokazuje, jak zegarek stworzony z myślą o torach wyścigowych stał się jedynym sprzętem czasomierzowym oficjalnie dopuszczonym przez NASA do spacerów kosmicznych, i dlaczego ta pozycja nie zmieniła się do dziś.
Najważniejsze:
- Speedmaster powstał w 1957 roku jako chronograf sportowy i wyścigowy, a nie na potrzeby podboju kosmosu, jego kosmiczna kariera była dziełem przypadku i rywalizacji.
- Zanim trafił do NASA, pokonał w oficjalnym przetargu Rolexa i Longines-Wittnauer, przechodząc serię ekstremalnych prób symulujących warunki lotu kosmicznego.
- Model Speedmaster Professional, zwany Moonwatch, jako pierwszy zegarek towarzyszył człowiekowi chodzącemu po Księżycu podczas misji Apollo 11.
- Do dziś pozostaje jedynym zegarkiem oficjalnie dopuszczonym przez NASA do spacerów kosmicznych, czyli tzw. EVA, kwalifikacja z lat 60. obowiązuje bez zmian.
- Popularna anegdota o potajemnych zakupach w jubilerskim sklepie w Houston została publicznie zaprzeczona przez inżyniera NASA odpowiedzialnego za testy sprzętu Apollo.
Sportowy chronograf, który miał liczyć okrążenia, nie lata świetlne
Speedmaster zadebiutował w 1957 roku jako kontynuacja wcześniejszych chronografów Omegi z lat 20. i 30. Miał być zegarkiem sportowym i wyścigowym, uzupełniającym pozycję marki jako oficjalnego mierzyciela czasu igrzysk olimpijskich. Pierwszy model, oznaczony jako CK 2915, napędzał kaliber 321 zaprojektowany przez Alberta Piguet z manufaktury Lemania, przejętej w 1932 roku przez spółkę matkę Omegi.
Czytaj także: Omega Speedmaster: od toru wyścigowego do Księżyca – historia zegarka, który przetrwał piekło testów NASA
Nazwa Speedmaster wzięła się od charakterystycznej podziałki tachymetrycznej na stalowej, szczotkowanej ramce, zgodnie z konwencją nazewnictwa przyjętą wcześniej dla modeli Seamaster i Railmaster. Ten pierwszy model ustalił rozpoznawalny do dziś układ trzech subtarcz, kopułkowe szkło zwane Hesalite oraz proste, kontrastowe indeksy. W kolejnych latach linia była stopniowo rozwijana: w 1959 roku pojawiła się wersja z czarną ramką tachymetryczną, w 1963 roku kolejne referencje wprowadziły nowe wskazówki, a wkrótce potem asymetryczną kopertę chroniącą przyciski chronografu, to właśnie wtedy na tarczy po raz pierwszy pojawił się dopisek Professional.
Czytaj także: Omega Speedmaster: jak zegarek z toru wyścigowego stał się jedynym dopuszczonym do spacerów kosmicznych
Kaliber 321 towarzyszył Speedmasterowi aż do lat 1968–1969, gdy zastąpił go kaliber 861 stosowany w słynnym Moonwatchu. Warto jednak odnotować szczegół, który umyka w popularnych opowieściach: egzemplarze, które poleciały z misją Apollo 11, były starszymi, przedksiężycowymi wersjami z 1967 roku, napędzanymi jeszcze kalibrem 321, nie nowszym kalibrem 861.
Od artylerii przez pilotów do astronautów: dlaczego chronograf był oczywistym wyborem
Chronografy, zanim trafiły na nadgarstki sportowców, powstały z myślą o artylerii. Szybko okazały się niezbędne wszędzie tam, gdzie liczyła się precyzja czasu w ekstremalnych warunkach: u pilotów, kierowców wyścigowych i marynarzy łodzi podwodnych, dla których dokładny pomiar czasu oznaczał bezpieczną nawigację właściwie po omacku. Możliwość precyzyjnego mierzenia zużycia paliwa czy trajektorii przekładała się bezpośrednio na efektywność i bezpieczeństwo.
Czytaj także: Omega Speedmaster: od torów wyścigowych do Księżyca – historia, której żaden dział marketingu nie mógłby wymyślić
Gdy prezydent Eisenhower zdecydował, że w programie Mercury mogą latać wyłącznie doświadczeni piloci testowi, obecność chronografu w wyposażeniu stała się właściwie formalnością, pytanie brzmiało tylko, który model i której marki.
Mit sklepu jubilerskiego kontra przetarg NASA: jak naprawdę wybrano Speedmastera
Trzy lata przed oficjalnym dopuszczeniem Speedmastera do lotów kosmicznych astronauta Wally Schirra zabrał swój prywatny egzemplarz referencji CK 2998 na pokład misji Mercury-Atlas 8, zwanej też Sigma 7, w 1962 roku, działając na własną rękę, bez żadnego mandatu instytucjonalnego.
Wokół tamtego okresu narosła anegdota, powtarzana w materiałach prasowych Omegi, jakoby zegarki do testów NASA kupowano potajemnie w jubilerskim sklepie Corrigan’s w Houston. James Ragan, inżynier NASA odpowiedzialny za testowanie sprzętu programu Apollo, nazwał tę historię „complete invention”, czyli czystym wymysłem. Selekcja przebiegała oficjalną drogą przetargową, skierowaną do marek już znanych pilotom wchodzącym w skład korpusu astronautów.
Do stawki stanęły między innymi Breitling, Rolex i Omega. Hamilton zgłosił zegarek kieszonkowy zamiast naręcznego i został natychmiast wykluczony. W finale zostały trzy marki: Rolex, Longines-Wittnauer i Omega. To, że źródła nie podają szczegółów, dlaczego Rolex i Longines-Wittnauer odpadły, czy z powodu niedokładności, uszkodzeń mechanicznych, czy innych przyczyn, jest samo w sobie wymowne: NASA dokumentowała wyniki, ale nie prowadziła kampanii wizerunkowej dla przegranych.
Logika testów: dlaczego akurat te próby i co oznaczały w praktyce
Testy nie były przypadkowym zestawem tortur dla mechanizmów zegarków. Każdy parametr odpowiadał realnemu zagrożeniu, z jakim zegarek mógł się zetknąć podczas misji kosmicznej. Ekstremalne temperatury, od mrozu bliskiego ziemskiej zimy po gorąco przekraczające temperaturę wrzenia wody, odzwierciedlały warunki panujące na orbicie, gdzie obiekt może w ciągu minut przejść z głębokiego cienia w bezpośrednie nasłonecznienie. Próżnia na poziomie dziesięć do potęgi minus szóstej atmosfery to warunki zbliżone do otwartej przestrzeni kosmicznej. Środowisko stuprocentowego tlenu odtwarzało atmosferę wewnątrz kapsuły kosmicznej.
Szczególnie wymowny jest test hałasu akustycznego: poziom ten jest porównywalny z hałasem startujących silników rakietowych, doświadczanym przez zegarek podczas wyrzucania na orbitę. Wibracje imitowały drgania całej konstrukcji rakiety. Wstrząsy w sześciu kierunkach symulowały nagłe przeciążenia mechaniczne.
| Rodzaj testu | Warunki | Co symulował |
|---|---|---|
| Wysoka temperatura | 48 godzin w 71°C, następnie 30 minut w 93°C | Ekspozycja na promieniowanie słoneczne w kosmosie |
| Niska temperatura | 4 godziny w temperaturze -18°C | Głęboki cień orbitalny |
| Cykle temperaturowe w próżni | 15 cykli: 71°C przez 45 min, potem -18°C przez 45 min, przy ciśnieniu ~10⁻⁶ atm | Gwałtowne zmiany temperatury na orbicie |
| Wilgotność | 250 godzin w 20–71°C przy wilgotności 95% | Warunki przechowywania i transportu |
| Środowisko tlenowe | 100% tlenu, 0,35 atm, 71°C przez 48 godzin | Atmosfera wewnątrz kapsuły kosmicznej |
| Wstrząsy | Sześć wstrząsów po 11 ms i sile 40 g z różnych kierunków | Nagłe przeciążenia mechaniczne |
| Przyspieszenie liniowe | Od 1 do 7,25 g w ciągu 333 sekund | Przyspieszenie podczas startu rakiety |
| Niskie ciśnienie | 90 min przy ~10⁻⁶ atm i 71°C, potem 30 min w 93°C | Warunki otwartej przestrzeni kosmicznej |
| Wysokie ciśnienie | 1,6 atm przez godzinę | Warunki wewnątrz uszczelnionej kapsuły |
| Wibracje | Trzy cykle po 30 minut, 5–2000 Hz, minimalny impuls 8,8 g | Drgania konstrukcji rakiety podczas startu |
| Hałas akustyczny | 30 minut przy 130 dB, częstotliwość 40–10 000 Hz | Hałas startujących silników rakietowych |
Wszystkie testowane chronografy były mechaniczne i nakręcane ręcznie, bo pierwszy automatyczny chronograf oraz pierwszy zegarek kwarcowy pojawiły się dopiero w 1969 roku, gdy program kosmiczny był już w pełnym toku. Testy zakończyły się w marcu 1965 roku wyborem Speedmastera jako jedynego modelu, który przetrwał całą procedurę, zachowując dokładność mieszczącą się w granicach 5 sekund na dobę.
Speedmaster trafia w kosmos oficjalnie, i zostaje tam na stałe
Astronauci Gus Grissom i John Young jako pierwsi nosili oficjalnie zakwalifikowane Speedmastery podczas misji Gemini 3 w marcu 1965 roku. Model towarzyszył też pierwszemu amerykańskiemu spacerowi kosmicznemu w ramach misji Gemini 4. Najważniejszy moment nadszedł jednak podczas misji Apollo 11: Speedmaster Professional stał się pierwszym zegarkiem noszonym przez astronautę stawiającego stopę na Księżycu.
Do dziś Speedmaster Professional pozostaje jednym z niewielu modeli dopuszczonych przez NASA do lotów kosmicznych i jedynym oficjalnie zakwalifikowanym do spacerów w otwartej przestrzeni, czyli EVA. Kwalifikacja przyznana na podstawie testów z połowy lat 60. obowiązuje bez zmian, co samo w sobie jest nieoczywiste. Świat zegarków zmienił się radykalnie od czasów Apollo: pojawiły się mechanizmy kwarcowe, elektroniczne, satelitarne systemy synchronizacji czasu. NASA jednak nie zaktualizowała kwalifikacji dla EVA, a Speedmaster Professional wciąż figuruje jako jedyny dopuszczony model.
Najczęściej zadawane pytania
Czy Omega Speedmaster naprawdę była na Księżycu?
Tak. Model Speedmaster Professional był pierwszym zegarkiem noszonym przez astronautę spacerującego po Księżycu podczas misji Apollo 11. Egzemplarze użyte podczas tej misji były napędzane starszym kalibrem 321, a nie nowszym kalibrem 861, który wszedł do produkcji mniej więcej w tym samym czasie.
Dlaczego Speedmaster Professional nazywa się Moonwatch?
Nazwa przyjęła się od roli, jaką ten ręcznie nakręcany model odegrał podczas misji księżycowych Apollo. Sam dopisek Professional pojawił się na tarczy już wcześniej, w 1963 roku, na długo przed pierwszym lądowaniem na Księżycu.
Czy Omega była jedyną marką testowaną przez NASA?
Nie. W przetargu wzięły udział między innymi Breitling, Rolex i Omega. Hamilton odpadł na wstępie, bo zgłosił zegarek kieszonkowy zamiast naręcznego. W finale znalazły się Rolex, Longines-Wittnauer i Omega, wygrała ta ostatnia.
Czy NASA kiedykolwiek zmieniła kwalifikacje sprzętu do EVA i dopuściła inny zegarek niż Speedmaster?
Według dostępnych źródeł Speedmaster Professional pozostaje do dziś jedynym zegarkiem oficjalnie zakwalifikowanym przez NASA do spacerów kosmicznych w otwartej przestrzeni. Kwalifikacja ta nie została zaktualizowana od czasów pierwszych programów kosmicznych.
Czy to prawda, że NASA kupowała zegarki potajemnie w sklepie jubilerskim w Houston?
To anegdota powtarzana w materiałach prasowych Omegi, którą inżynier NASA James Ragan, odpowiedzialny za testowanie sprzętu programu Apollo, publicznie określił jako „complete invention”, czyli czysty wymysł. Selekcja przebiegała drogą oficjalnego przetargu, nie zakupów w sklepie.
Czy Speedmaster był droższy od konkurentów w testach NASA?
Źródła nie podają informacji o cenach zegarków biorących udział w przetargu NASA ani o tym, jak cena Speedmastera zmieniała się po Apollo 11. Kryterium wyboru była wyłącznie skuteczność w testach ekstremalnych warunków.
Fot. Shane Lin / Wikimedia Commons (CC BY-SA 2.0)

Komentarze (0)