Najstarsza polska uczelnia stała się areną kontrowersyjnego wydarzenia, które wywołało falę oburzenia i dyskusję o granicach akademickiej wolności. Podczas prelekcji zorganizowanej przez stowarzyszenie studenckie, prostytucja – określana eufemistycznie „pracą seksualną” – została przedstawiona jako atrakcyjna alternatywa dla tradycyjnego zatrudnienia. Padły sformułowania sugerujące, że każda kobieta powinna spróbować sił w tym sektorze, co spotkało się z […]
Najstarsza polska uczelnia stała się areną kontrowersyjnego wydarzenia, które wywołało falę oburzenia i dyskusję o granicach akademickiej wolności. Podczas prelekcji zorganizowanej przez stowarzyszenie studenckie, prostytucja – określana eufemistycznie „pracą seksualną” – została przedstawiona jako atrakcyjna alternatywa dla tradycyjnego zatrudnienia. Padły sformułowania sugerujące, że każda kobieta powinna spróbować sił w tym sektorze, co spotkało się z ostrą reakcją organizacji kobiecych.
„Każda kobieta powinna popracować seksualnie”
Do skandalicznych scen doszło w połowie kwietnia podczas wydarzenia „Poza stereotypem: praca seksualna od podszewki – dlaczego boimy się o niej rozmawiać?”, będącego częścią Tygodnia Edukacji Seksualnej na UJ. Prelegentka, reprezentująca kolektyw wspierający ideę „pracy seksualnej”, wygłosiła tezy, które zaszokowały część opinii publicznej.
W murach Biblioteki Jagiellońskiej można było usłyszeć m.in.:
Każda kobieta powinna trochę popracować seksualnie, żeby zobaczyć, jak się zachowują normalni mężczyźni […] Nam pokazują tę najgorszą twarz i jest to przykre. Wynika to chyba z tego, że nie traktują nas jak ludzi.
Mówczyni przekonywała również, że „próg wejścia do eskortingu jest zerowy” i zachęcała studentów do rozważenia tej drogi jako metody zarobku lepiej przystosowanej do potrzeb osób neuroatypowych niż praca biurowa w godzinach 8–16.
Głosy sprzeciwu
Relację ze spotkania opublikowało Stowarzyszenie Bez, którego wolontariuszki obecne na sali zwróciły uwagę na szereg manipulacji i brak rzetelności naukowej prelekcji. Według organizacji, prelegentka całkowicie pominęła statystyki dotyczące przemocy, gwałtów, chorób wenerycznych czy traum, które towarzyszą prostytucji.
Stowarzyszenie Bez w swoim oświadczeniu podkreśla:
Uważamy za znaczące, że w kryzysie bezrobocia uczelnia zaprasza społeczność studencką na prelekcję o prostytucji jako „pracy”. Przemilczenie faktu niebezpieczeństwa ze strony klientów i uciekanie od statystyk kreuje obraz seksbiznesu jako systemu pozwalającego kobietom wywalczyć autonomię, pomijając przy tym skalę niebezpieczeństwa, z którą nieuchronnie się wiąże.
Organizacja przypomniała również, że według dostępnych badań aż 9 na 10 kobiet uwikłanych w prostytucję deklaruje chęć jej opuszczenia, a prezentowanie wyzysku jako „ścieżki kariery” na uczelni wyższej jest skrajnie nieodpowiedzialne.
Uniwersytet odcina się od organizatorów
Władze Uniwersytetu Jagiellońskiego, po nagłośnieniu sprawy przez media, zaczęły dystansować się od treści prezentowanych podczas spotkania. Rzecznik prasowy uczelni wskazał, że organizatorem nie był sam uniwersytet, lecz niezależne Stowarzyszenie All In UJ.
W odpowiedzi na pytania redakcji wPolsce24 rzecznik napisał:
Stowarzyszenie ma swoją odrębność prawną, działa na swój rachunek na uczelni i poza nią. Z tych powodów proszę o zapoznanie się z oświadczeniem Stowarzyszenia All in UJ.
Krytycy zwracają jednak uwagę, że wydarzenie odbyło się w Bibliotece Jagiellońskiej, a marka najstarszej polskiej uczelni została wykorzystana do legitymizacji narracji o „normalizacji” prostytucji wśród młodych osób znajdujących się często w trudnej sytuacji materialnej.
Źródło: wPolsce24, relacja Stowarzyszenia Bez

Komentarze (0)