Szampan za karę? Trump grozi Francji astronomicznymi cłami na wino
15.06.2026

Szampan za karę? Trump grozi Francji astronomicznymi cłami na wino

Redakcja
Redakcja
Świat
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Trump zagroził Macronowi 100-procentowymi cłami na francuskie wina i szampany. Stawką jest podatek od big techów warty setki milionów euro.

Francja kontra Silicon Valley – i to właśnie winiarze z Bordeaux czy Szampanii mogą zapłacić za ten spór najwyższą cenę. Donald Trump zagroził Emmanuelowi Macronowi stuprocentowymi cłami na wina i szampany z Francji, jeśli Paryż nie zrezygnuje z podatku nakładanego na amerykańskich gigantów technologicznych. Stawka jest ogromna – bo ponad jedna piąta przychodów z francuskiego wina pochodzi właśnie z USA.

Najważniejsze:

  • Trump zapowiedział 100-procentowe cła na wszystkie francuskie wina i szampany w odpowiedzi na cyfrowy podatek od big techów.
  • Francja pobiera 3-procentowy podatek od lokalnych przychodów firm takich jak Google, Amazon, Meta i Apple – już od 2019 roku.
  • W 2025 roku podatek przyniósł Francji ok. 600 mln euro.
  • Ponad 20 proc. dochodów ze sprzedaży francuskich win pochodzi ze Stanów Zjednoczonych.

Wino jako broń w wojnie technologicznej

Jak podaje RMF24, Trump przyznał w rozmowie z dziennikiem „New York Post”, że ostrzeżenie przekazał bezpośrednio Macronowi. Zażądał zniesienia 3-procentowego podatku od usług cyfrowych, który Francja stosuje wobec przychodów generowanych lokalnie przez największe amerykańskie firmy technologiczne – Alphabet (Google), Amazon, Meta i Apple.

W razie odmowy, zdaniem Trumpa, francuski sektor winiarski czekają – jak to sam określił – „druzgocące konsekwencje” na rynku amerykańskim. Stuprocentowe cła oznaczałyby de facto podwojenie ceny każdej butelki bordeaux czy szampana w sklepach w USA, co praktycznie odcięłoby Francuzów od jednego z najważniejszych rynków zbytu.

Czytaj takze: Flamingi kontra Kushner: Albańczycy wychodzą na ulice, a Unia patrzy z niepokojem

Podatek, który drażni Waszyngton od lat

Jak przypomina nowojorski dziennik, Francja wprowadziła podatek od usług cyfrowych już w 2019 roku. Jego specyfika polega na tym, że naliczany jest od przychodów, a nie od zysków – co oznacza, że uderza szczególnie mocno w firmy o wielkich obrotach, nawet jeśli ich zyski w danym kraju są skromne. Właśnie dlatego w praktyce obciąża przede wszystkim amerykańskich gigantów technologicznych.

Napięcia wokół podatku wyraźnie wzrosły w październiku zeszłego roku, gdy francuskie Zgromadzenie Narodowe przegłosowało jego podwojenie – do 6 proc. – oraz zawężenie progu tak, by obejmował wyłącznie największych graczy globalnego rynku. Głosowanie zakończyło się wyraźną przewagą zwolenników podwyżki stosunkiem 296 do 58. Ostatecznie jednak ten projekt zablokował rząd.

Czytaj takze: Trump odwraca sojusze? Netanjahu może być największym przegranym negocjacji z Iranem

Co to znaczy dla rynku i dla konsumentów?

Spojrzenie na liczby pokazuje, dlaczego groźba Trumpa jest tak dotkliwa. Ponad jedna piąta całości przychodów z eksportu francuskich win pochodzi ze Stanów Zjednoczonych – USA to dla Francji absolutnie kluczowy rynek zbytu. Stuprocentowe cło oznaczałoby niemal automatyczne zamknięcie tych drzwi dla tysięcy winiarzy, od małych domów w Burgundii po wielkich producentów szampana.

Z drugiej strony, sam podatek cyfrowy jest dla Francji niemałym źródłem wpływów – według tamtejszego ministerstwa finansów w 2025 roku przyniósł ok. 600 mln euro. Rezygnacja z niego pod presją zewnętrzną byłaby politycznie kosztowna dla Macrona, szczególnie w kontekście rosnących nastrojów suwerennościowych w Europie.

Czytaj takze: Harówa po polsku: pracujemy więcej niż prawie cała Unia, ale czy naprawdę efektywniej?

Paryż stoi więc przed klasycznym dylematem: bronić własnej polityki fiskalnej wobec big techów i ryzykować straty branży winiarskiej, czy też ustąpić Waszyngtonowi i zachować dostęp do lukratywnego rynku. Rozstrzygnięcie tej partii będziemy obserwować na poziomie dyplomatycznym – ale skutki poczują producenci wina i europejscy konsumenci technologii jednocześnie.

Komentarze (0)