22.05.2026

„Typowa banksterka”? Prezes UOKiK uderza w banki. Nadchodzi rewolucja dla kredytobiorców

R D
R D
NewsyPolityka
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Jeszcze w tym roku w życie ma wejść nowa ustawa o kredycie konsumenckim, która może całkowicie zmienić relacje między bankami a klientami. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny nie ukrywa, że nowe przepisy mają mocno ograniczyć praktyki, które od lat budzą ogromne kontrowersje.

W ostrych słowach skrytykował sektor bankowy w Polsce, określając go mianem „typowej banksterki”, która – jego zdaniem – zbyt często działa kosztem klientów.

Banki mają problem. „To ich naprawdę boli”

Według prezesa UOKiK nowe przepisy diametralnie zmienią obowiązki instytucji finansowych. Banki oraz firmy pożyczkowe będą musiały znacznie dokładniej informować klientów o kosztach kredytu oraz ryzyku związanym z zadłużeniem.

Koniec mają mieć reklamy sugerujące, że pożyczka poprawi sytuację finansową czy podniesie komfort życia. Kredyt będzie musiał być przedstawiany wprost jako zobowiązanie wiążące się z kosztami.

Konsument ma być lepiej chroniony i lepiej informowany

– podkreśla Chróstny.

Kredyt „darmowy”, „półdarmowy”, a nawet „darowany”

Projekt ustawy przewiduje bardzo dotkliwe sankcje dla instytucji łamiących przepisy.

Jeśli bank lub firma pożyczkowa naruszy obowiązki informacyjne albo przyzna kredyt bez właściwego sprawdzenia zdolności kredytowej klienta, może zostać zastosowana tzw. sankcja kredytu darmowego. Oznacza to, że klient odda jedynie pożyczony kapitał – bez odsetek i dodatkowych kosztów.

Jeszcze dalej idą przepisy dotyczące tzw. „kredytu darowanego”. W skrajnych przypadkach konsument nie musiałby zwracać nawet samego kapitału.

Pojawić ma się również „kredyt półdarmowy”, gdzie klient spłacałby tylko połowę standardowych odsetek.

Rynek wart setki miliardów złotych

Prezes UOKiK zwraca uwagę, że rynek kredytów konsumenckich rośnie w błyskawicznym tempie. Jego wartość przekroczyła już 200 miliardów złotych, a sam sektor pożyczkowy w ciągu dwóch lat zwiększył swoją skalę niemal trzykrotnie.

Zdaniem urzędników tak ogromny biznes wymaga zdecydowanie mocniejszych regulacji oraz większej ochrony klientów.

Konflikt między resortami i naciski sektora finansowego

Projekt nowych przepisów wywołuje ogromne emocje również wewnątrz rządu. Ministerstwo Finansów oraz Komisja Nadzoru Finansowego mają obawiać się skutków nowych regulacji dla sektora bankowego.

Z kolei UOKiK przekonuje, że banki prowadzą intensywny lobbing, by utrzymać dotychczasowe zasady działania.

Banki walczą o możliwość dalszego zarabiania w sposób, który często odbywa się ze szkodą dla konsumentów

– twierdzi Tomasz Chróstny.

Reklamy kredytów przejdą rewolucję

Nowe przepisy mają też mocno uderzyć w marketing instytucji finansowych.

Reklamy kredytów będą musiały zawierać jasne ostrzeżenia o kosztach zadłużenia. Zakazane mają zostać przekazy sugerujące, że kredyt jest sposobem na poprawę jakości życia, oszczędzanie pieniędzy czy rozwiązanie problemów finansowych.

Zmianie ulegną również formularze informacyjne – najważniejsze dane o kredycie mają być przedstawione w prostszy i bardziej czytelny sposób już na pierwszych stronach dokumentów.

Konsumenci zyskają więcej praw

Nowa ustawa ma dać klientom większą kontrolę nad decyzjami finansowymi. Kredytodawcy będą zobowiązani m.in. do wyraźnego informowania o możliwości odstąpienia od umowy oraz do dokładniejszego badania sytuacji finansowej klienta.

Rząd przekonuje, że celem zmian jest ograniczenie nadmiernego zadłużania Polaków i zakończenie praktyk, które przez lata budziły sprzeciw organizacji konsumenckich.

Komentarze (0)