Anastazja Pazura ma macochę niemal w swoim wieku, a mimo to mówi do niej żartobliwie "mamo". Jak dziś wygląda córka Cezarego Pazury?
Najstarsza córka Cezarego Pazury skończyła 37 lat, a jej macocha Edyta jest od niej starsza zaledwie o kilka miesięcy. Brzmi jak scenariusz do serialu obyczajowego – a jednak ta rodzina nie tylko daje radę, ale wręcz kwitnie. Anastazja sama przyznała, że pojawienie się Edyty odmieniło jej życie i życie ojca.
Najważniejsze:
- Anastazja to najstarsza z czworga dzieci Cezarego Pazury, urodzona w 1989 roku z jego pierwszego małżeństwa z Żanetą.
- Macocha Edyta jest od Anastazji starsza tylko o kilka miesięcy – a mimo to obie zbudowały ciepłą, żartobliwą relację.
- Anastazja porzuciła aktorstwo na rzecz grafiki i malarstwa – organizowała m.in. wernisaż w Teatrze 6. piętro.
- Jej partnerem jest aktor Tomasz Olejnik, znany m.in. z produkcji Patryka Vegi.
Rodzina przez duże „R” – ale droga do niej była wyboista
Zanim Edyta pojawiła się w życiu Cezarego Pazury i jego córki, ojciec z Anastazją musieli mierzyć się z trudnym okresem sami. Jak relacjonuje Pudelek, powołując się na rozmowę Anastazji z Plejadą, córka aktora wspominała, że oboje z tatą byli wówczas silnie poranieni i nie potrafili wzajemnie sobie pomóc – obydwoje stracili grunt pod nogami.
Przełom nastąpił, gdy w ich życiu pojawiła się Edyta. Anastazja opisywała ten moment jako stopniowe, cierpliwe „składanie” rodziny na nowo – i podkreślała, że nie działo się to z dnia na dzień, lecz powolutku. Do tego doszły kolejne dzieci, a z chaotycznych kawałków powstała prawdziwa rodzina.
Czytaj takze: Odeszła Bernadette Chirac – pierwsza dama Francji z prawdziwym politycznym charakterem
Macocha prawie rówieśniczka? To doskonały materiał na żarty
Edyta Pazura jest od Cezarego młodsza o 26 lat, co sprawia, że wiekowo jest bliżej Anastazji niż swojego męża. Różnica między Anastazją a jej macochą wynosi zaledwie kilka miesięcy. Jak wynika z materiału Pudelka, sama zainteresowana podchodzi do tej sytuacji z dystansem i humorem – żartobliwie zdarza jej się zwracać do Edyty słowem „mamo”, co obie traktują jako rodzinny dowcip, a nie powód do napięć.
Czytaj takze: Oscar – skąd się wziął złoty rycerz i dlaczego świat wciąż go pożąda?
To rzadka historia w polskim show-biznesie: rodzina rekonstruowana, w której relacja córki z macochą opiera się nie na rywalizacji czy chłodnym dystansie, lecz na autentycznej więzi i wspólnym śmiechu. Cezary przez lata dbał o to, by kontakt z Anastazją pozostał silny – między innymi wspólnie pojawiali się na wydarzeniach branżowych czy wzięli udział w specjalnym odcinku teleturnieju „Milionerzy” z okazji Dnia Dziecka.
Czytaj takze: Pielęgniarka i pisarka podbija Pałac Buckingham. Harriet Sperling to nowa ulubienica Windsorów
Aktorstwo odłożone na półkę – Anastazja postawiła na sztukę wizualną
Wiele osób kojarzy Anastazję głównie przez pryzmat sławnego nazwiska, ale ona sama od lat buduje własną tożsamość artystyczną. Według informacji Pudelka ukończyła szkołę filmową i przez pewien czas próbowała swoich sił jako aktorka – ostatecznie jednak zdecydowała się na zawód graficzki. Jej działalność obejmuje też malarstwo, a swoje prace prezentowała publicznie – organizowała m.in. wernisaż pod tytułem „Wstyd” w Teatrze 6. piętro.
To ciekawy wybór: zamiast iść utartą ścieżką dziecka celebryty i szukać ról w serialach, Anastazja wybrała pracę za kulisami, tworzenie obrazów i projektowanie. Mniej fleszy, więcej własnej ekspresji.
Miłość, rodzina i plany na przyszłość
W życiu prywatnym Anastazja nie jest sama. Jak podaje Pudelek, pod koniec 2022 roku ujawniono, że jej partnerem jest Tomasz Olejnik – aktor filmowy, serialowy i dubbingowy, który grał w kilku produkcjach Patryka Vegi. Cezary Pazura mówił wówczas w rozmowie z „Faktem”, że dobrze rozumie się z partnerem córki i szanuje jej wybory.
Ojciec i córka tworzą więc dziś obraz rodziny, która przez burzliwe lata przeszła własną drogę do równowagi. Anastazja – graficzka, malarka, partnerka aktora i córka jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów – wygląda na kogoś, kto odnalazł swoje miejsce na własnych warunkach.

Komentarze (0)