09.07.2024

Doberman „ugotował się” w nagrzanym samochodzie 

Michał Osial
Michał Osial
Zdrowie
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

W sobotę w Kaliszu doszło do tragicznego incydentu, w którym doberman został pozostawiony na ponad pół dnia w zamkniętym samochodzie przy temperaturze przekraczającej 30°C. Przechodnie zauważyli ledwo żyjącego psa i natychmiast wezwali służby ratunkowe.

Na miejsce przybyli strażacy, policja, lekarz weterynarii oraz pracownicy schroniska dla bezdomnych zwierząt. Strażacy wybili szybę w samochodzie, aby wydostać psa. Pracownicy schroniska natychmiast rozpoczęli próby schłodzenia ciała zwierzęcia za pomocą mokrych ręczników.

Niestety, mimo szybkiej interwencji i wysiłków ratowników, nie udało się uratować psa. Jak relacjonuje Jacek Kołata, kierownik kaliskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt, ciało psa miało temperaturę 60°C. „Podczas ratowania pracownicy schroniska parzyli się o jego ciało, zdaniem lekarza weterynarii pies się ugotował,” powiedział Kołata w rozmowie z PAP.

Policja szybko ustaliła i zatrzymała 26-letniego właściciela samochodu, który był również właścicielem psa. W chwili zatrzymania mężczyzna był pijany, miał promil alkoholu we krwi i nie potrafił logicznie wyjaśnić, dlaczego zostawił psa w rozgrzanym pojeździe.

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, za takie działanie właścicielowi grozi kara do 3 lat więzienia. Tragedia ta jest kolejnym przypomnieniem o niebezpieczeństwach związanych z pozostawianiem zwierząt w zamkniętych samochodach w upalne dni. Organizacje zajmujące się ochroną zwierząt apelują do właścicieli o odpowiedzialność i rozwagę, aby zapobiegać podobnym przypadkom w przyszłości.

Tragiczny los dobermana w Kaliszu to bolesne przypomnienie, jak ważna jest troska o naszych czworonożnych przyjaciół, szczególnie w ekstremalnych warunkach pogodowych.

Komentarze (0)