11.06.2026

PiS żąda zmiany nazwy ulicy Bandery w ukraińskim mieście

Redakcja
Redakcja
PolitykaPolska
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Radni PiS z Kielc wysłali rezolucję do mera Winnicy z żądaniem zmiany nazwy ulicy Stepana Bandery. To kolejny rozdział sporu między miastami.

Najpierw awantura o autobusy, teraz spór o nazwę ulicy. Klub radnych PiS w Kielcach oficjalnie zwrócił się do władz ukraińskiej Winnicy z apelem o zmianę nazwy jednej z tamtejszych ulic. Jak podaje Telewizja Świętokrzyska, chodzi o ulicę noszącą od 2022 roku imię Stepana Bandery.

Radni z Prawa i Sprawiedliwości przygotowali specjalną rezolucję, w której domagają się, by dokument podpisali wszyscy reprezentanci Rady Miasta Kielce podczas sesji. W piśmie skierowanym do mera oraz Rady Miasta Winnica wprost wezwali do zmiany patrona spornej ulicy.

Przyjaźń tak, ale dialog też

W rezolucji samorządowcy przypomnieli, że oba miasta łączy ponad siedemdziesięcioletnia historia partnerstwa – oparta na wymianie kulturalnej, gospodarczej i przyjaźni mieszkańców. Jednocześnie zaznaczyli, że prawdziwa przyjaźń nie unika trudnych tematów. Postać Stepana Bandery i dziedzictwo OUN-UPA są – jak wskazali radni – w Polsce jednoznacznie kojarzone ze zbrodniami na ludności cywilnej.

Czytaj takze: Drony uderzyły w krymskie muzeum i rosyjską rafinerię. Gubernator Sewastopola grozi zemstą

Autobusy, które nie pojechały

Ten spór nie wziął się znikąd. Według Telewizji Świętokrzyskiej wcześniej Winnica — miasto liczące 350 tysięcy mieszkańców — zwróciła się do Kielc z prośbą o nieodpłatne przekazanie piętnastu wycofanych z użytku autobusów marki Solaris. Ukraińska delegacja miała pojawić się w Polsce na sesji rady miasta, jednak radni PiS oraz przewodniczący rady Maciej Jakubczyk stanowczo sprzeciwili się tej inicjatywie. W argumentacji pojawił się właśnie wątek polityki historycznej Ukrainy.

Czytaj takze: Orlen Wisła Płock Mistrzem Polski! Dramatyczny finał i rzuty karne zdecydowały o tytule

Sytuacja zakończyła się niespodziewanie – mer Winnicy Siergiej Morgunow sam wycofał wniosek o przekazanie pojazdów. W wydanym oświadczeniu wyjaśnił, że zrobił to po to, by pomoc humanitarna nie stała się elementem politycznej rozgrywki i nie zaszkodził wieloletniemu partnerstwu między miastami. Morgunow wyraził przy tym wdzięczność Polakom za wsparcie Ukrainy, a kwestie historyczne – jego zdaniem – powinny być rozstrzygane przez historyków i naukowców, nie polityków.

Napięcie trwa

Sprawa ulicy Bandery pokazuje, że mimo oficjalnej przyjaźni między Kielcami a Winnicą, napięcia na tle historycznym są realne i trudne do zignorowania. Rezolucja radnych PiS to kolejny krok, który – choć formalnie dyplomatyczny – jasno sygnalizuje, że temat nie zostanie zamknięty szybko. Jak się potoczy ta historia? Odpowiedź leży teraz po stronie ukraińskich władz miejskich.

Czytaj takze: Debiut Papszuna bez efektu nowej miotły. Przy Łazienkowskiej wrze, kibice uderzają w Mioduskiego

Komentarze (0)