Historia, którą w mediach społecznościowych opisał ojciec 14-letniej dziewczynki, szybko poruszyła wielu internautów. Chodzi o decyzję nastolatki, która mimo młodego wieku wykazała się nie tylko ogromną wiedzą, ale też odwagą i konsekwencją w obronie wartości, jakie wyniosła z domu.
Rodzice dziewczynki podkreślają, że ich córka od pewnego czasu prowadzi swoje konto na Instagramie o charakterze lifestylowym – oczywiście pod czujnym okiem mamy i taty. Profil miał być dla niej przestrzenią do rozwijania pasji, kreatywności i zdolności aktorskich, bo właśnie z tą dziedziną wiąże swoją przyszłość. Jak się jednak okazało, działalność online stała się także okazją do pokazania dojrzałości i świadomego podejścia do życia.
Kiedy profil nastolatki został zauważony przez przedstawicieli TEMU, firma zaproponowała jej współpracę reklamową. Reakcja młodej influencerki zaskoczyła jednak nawet jej rodziców. Bez chwili zawahania odmówiła, tłumacząc, że nie chce promować produktów, które mogą być niebezpieczne i według doniesień organizacji konsumenckich zawierać szkodliwe metale ciężkie. – Podobają mi się tam różne dodatki, ale nie zamierzam reklamować rzeczy, które mogą komuś zaszkodzić – stwierdziła, czym wprawiła rodziców w prawdziwe osłupienie.

Dla ojca i matki była to chwila szczególna – moment, w którym zobaczyli, że ich córka potrafi nie tylko marzyć o przyszłości, ale też realnie oceniać konsekwencje własnych działań. Jak przyznają, napełniło ich to ogromną dumą i wzruszeniem. – Nie chodzi o to, by się chwalić, ale by pokazać, że młodzi ludzie potrafią kierować się wartościami ponad materialnymi korzyściami – napisał ojciec.
Ta historia pokazuje, że wychowanie oparte na rozmowie, zaufaniu i przekazywaniu wartości daje realne efekty. W czasach, gdy łatwo ulec pokusie szybkiego zysku i powierzchownej popularności, świadoma postawa 14-latki może być inspiracją nie tylko dla jej rówieśników, ale i dla wielu dorosłych.

Komentarze (0)