"Fronty Wojny": Państwo bierze ich składki i mówi: emerytura się nie należy. Mundurowi ruszają na wojnę z systemem
30.05.2026

„Fronty Wojny”: Państwo bierze ich składki i mówi: emerytura się nie należy. Mundurowi ruszają na wojnę z systemem

Redakcja
Redakcja
Polska
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Byli żołnierze i funkcjonariusze alarmują: setki tysięcy złotych składek przepadły bez śladu. W podcaście "Fronty Wojny" inicjatorzy protestu mundurowych opowiadają o walce z systemem.

Odprowadzali składki przez lata pracy w cywilu, a gdy przyszedł czas emerytury – usłyszeli, że im się ona nie należy. Waldemar Szarata, były oficer Biura Ochrony Rządu, i komandor rezerwy Dariusz Mientkiewicz mówią wprost: państwo zabrało pieniądze i nie zamierza oddać. Obaj są gośćmi najnowszego odcinka podcastu „Fronty Wojny” i twarzami narastającego protestu środowiska służb mundurowych.

Historia, którą opowiadają, brzmi jak absurd – ale jest prawdziwym problemem tysięcy ludzi. Mechanizm jest prosty i bezlitosny: żołnierz lub funkcjonariusz, który przez część kariery pracował również w cywilu, odprowadzał przez te lata składki do systemu powszechnego – do ZUS. Potem osiągał wiek emerytalny. I tu zaczynało się piekło urzędnicze.

– Przychodzi moment, kiedy człowiek kończy 65 lat i dowiaduje się, że lata pracy w cywilu, setki tysięcy złotych odprowadzonych składek, po prostu mu przepadły. Państwo włożyło je do kieszeni i powiedziało: dziękujemy, ale nic wam nie damy – mówi Szarata w podcaście. Były oficer BOR nie kryje goryczy. Przez lata służył w jednej z najbardziej prestiżowych formacji w Polsce, a teraz musi walczyć o pieniądze, które formalnie powinny być jego.

Tysiące poszkodowanych, jeden system

Komandor rezerwy Dariusz Mientkiewicz podkreśla, że problem nie dotyczy jednostek – to systemowe zjawisko obejmujące szerokie grono byłych żołnierzy, policjantów i innych funkcjonariuszy. Ludzie ci przez lata funkcjonowali w dwóch równoległych systemach: mundurowym i cywilnym. Kiedy jednak przyszło do rozliczenia – okazało się, że system powszechny traktuje ich jak przysłowiową piątą nogę stołu. Formalnie są ubezpieczeni, faktycznie – pozbawieni świadczeń.

Mechanizm ten jest szczególnie dotkliwy dlatego, że składki odprowadzone do ZUS nie znikają w próżni – zasilają system, z którego korzystają inni. Tyle że nie ci, którzy je wpłacili. W efekcie mundurowi, którzy przepracowali w cywilu nieraz kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, stają przed wyborem: albo zrzec się emerytury mundurowej i przejść w całości na system powszechny, albo zostać przy mundurowej – i stracić to, co wpłacili do ZUS. Żadna z tych opcji nie jest sprawiedliwa.

Podcast „Fronty Wojny” to format, który konsekwentnie sięga po tematy trudne i nieoczywiste – takie, które w mainstreamowych mediach często giną w natłoku bieżących wydarzeń. Rozmowa z Szaratą i Mientkiewiczem to jeden z tych odcinków, które mogą realnie poruszyć coś w debacie publicznej – bo problem jest konkretny, dotyczy konkretnych ludzi i konkretnych pieniędzy.

Protest nabiera kształtu

Obaj rozmówcy nie poprzestają na narzekaniu – są inicjatorami zorganizowanego protestu środowiska służb mundurowych. To ważna informacja: nie mamy tu do czynienia z jednostkowym żalem emeryta, ale z próbą budowania ruchu, który wymusi zmiany legislacyjne. Środowisko mundurowe w Polsce jest liczące – i historycznie potrafi wywierać skuteczną presję na decydentów.

Podobne napięcia narastały już w przeszłości, gdy zmiany w systemie emerytalnym służb mundurowych wywoływały falę protestów. Tym razem jednak punkt zapalny jest inny – nie chodzi o obniżenie świadczeń czy zmianę zasad waloryzacji, ale o coś bardziej fundamentalnego: o składki, które po prostu znikają w systemie bez żadnego ekwiwalentu dla wpłacającego.

Szarata i Mientkiewicz apelują do innych mundurowych, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji, o kontakt i organizowanie się. W podcaście pada konkretna diagnoza: bez presji społecznej i medialnej system się nie zmieni, bo urzędnicza inercja jest silniejsza niż przepisy, które powinny chronić obywatela. A póki co – przepisy te są albo niejasne, albo celowo skonstruowane tak, by mundurowy przy próbie odzyskania składek natknął się na mur.

Najnowszy odcinek „Frontów Wojny” dostępny jest na popularnych platformach streamingowych. To jedna z tych rozmów, przy których trudno przejść obojętnie – zwłaszcza jeśli ktoś sam lub w rodzinie zetknął się z podobnym problemem. A biorąc pod uwagę skalę zjawiska, takich rodzin może być w Polsce bardzo wiele.

Komentarze (0)